Drabble — Spotkanie
Dwie znajome dusze spotykają się ze sobą. Tego dnia mija dziesiąta rocznica ich pierwszego spotkania. Od tamtej pory wylali morza łez, śmiali się godzinami, zostali powiernikami milionów sekretów. W niektórych kwestiach wiedzieli o sobie więcej niż ich bliscy. Tak naprawdę to gdyby nie ich znajomość, nie byliby tacy, jak teraz.
A teraz, w blasku milionów świateł o przeróżnych kolorach, zawieszonych w sztucznej przestrzeni cyfr i atomów owianej zapachem sera i wina, ich drogi przecinają się w realnym świecie. Wszystko to dzięki setkom zbiegów okoliczności. Tyle rzeczy do wyjaśnienia, bo w cztery oczy jednak lepiej.
Szkoda tylko, że się nie poznają.
Komentarze (9)
Bardzo fajnie napisane, ciekawy klimat i pomysł. Zostawiam 5 ;)
Dziękuję bardzo. :)
Przeczytałam parę razy i czuję niedosyt. Chętnie zapoznałabym się z dłuższym tekstem o takiej tematyce. :) 5
Zrobilem mala petle. To oni sie w koncu znaja czy nie? Ostatnie zdanie pierwszego akapitu mowi ze tak, ostatnie w ogole ze nie. Cos mi tu nie gra. Nie dam narazie oceny dopoki nie zrozumiem, bo wujde na debila ktory nie lapie drugiego dna. Ogolem oscylujesz na 4~5
Dlatego czytałam parę razy. Zauważ, że na początku pisze o duszach, a potem przeskakuje na osoby. Myślę, że to celowe, ale mogę się mylić. :)
Ausek ma rację. Dusze się kochają, bo miały poprzednie życie, ale ich ciała nie. Dlatego mijają się na ulicy i nie poznając się. :v
Slugalegionu nie zwrocilem uwagi na dusze. Z takim czyms zaslugujesz na 5. Czytanie w nocy mi nie sluzy
Zakochałam się w tym tekście. Zostawiam po sobie 5 :)
Dziękuję bardzo. :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania