Poprzednie części: Erotyk z wczoraj na dziś
Erotyk pandemiczny z kawałków posklejany
Nigdy nie zdejmowałam maski
z wosku, ale i nie ubierałam
tej gałgankowej, więc dlaczego
duszę się teraz pod przyłbicą
z pleksiglasu?
Nie czuję bólu
lecz wiem że umieram
co minutę
bliżej Wiecznego Światła
spod dłoni i powiek:
"Pozwól że najpierw ucałuję
to miejsce gdzie cię zabolę
dziewczyno mojej wieczności
skróconej do postronka
powszedniego dnia"
Chłodno, chłodniej -
dużo deszczu
chmur i wiatru
coraz bliżej do wiekuistego
światła spod powiek i dłoni
Następne części: Erotyk makabryczny Erotyk na szarą godzinę
Komentarze (9)
Smutny bardzo... 5
Lauro, a komu teraz wesoło?
Mocny, podoba się.
To dobrze, że się podoba :)
Ooo, trolla znowu czyści aż po uszy :-D :-D :-D
Befaniu↔No niby smutny, ale z drugiej strony, w dalszym aspekcie rozstrzygającym... Światło Wiekuiste, to radość, a nie smutek:))
Pozdrawiam:)
To takie sobie, nazwane erotykiem, myśli, kiedy usłyszałam to, co ujęłam w cudzysłów :)
Serdecznie :)
Smutne strasznie.
Ale podobuje mi się :D
To dobrze, że podobuje :-D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania