Historia jest bardzo obiecująca, przyjemnie mistyczna. I jest w niej lis, lubię lisy, niemagiczne też. Ale w tym i poprzednim rozdziale rzuciło mi się w oczy sporo powtórzeń. W wolnym czasie możesz sobie przepatrzeć tekst pod tym kątem.
Gdzieś tam z tyłu głowy mam te powtórzenia, ale jestem leniwy i słabo je widzę xd. Piszę na czuja, to co tutaj publikuję to jest po dość szybkiej korekcie, więc można uznać, że jest to trochę nieoszlifowana wersja.
Na mistyce mi zależy, więc dobrze, że ją czuć.
Dzięki za komentarz.
– Masz imię? Nazywasz się jakoś?
Gdy dziewczynka powie "Nie." Masz materiał, który możesz rozwinąć. Mężczyzna zrozumie, to "Nie" jako jej imię, albo dla żartu uda, że tak to zrozumiał. Zyskujesz dodatkowy element dla rozwinięcia jego charakteru.
Bardzo baśniowy klimat - również dosłownie, czytając mam skojarzenia z najróżniejszymi baśniami.
Kiedy Huli dostała imię po lisicy, przypomniała mi się Louve z "Thorgala" - już wiem, jak sobie wyobrażać główną bohaterkę :)
(często mój umysł tworzy obraz bohatera na podobieństwo kogoś, kogo już znam, nawet jeśli kłóci się to trochę z jego oryginalnym opisem... pomaga mi "oswoić" postać)
Komentarze (8)
Historia jest bardzo obiecująca, przyjemnie mistyczna. I jest w niej lis, lubię lisy, niemagiczne też. Ale w tym i poprzednim rozdziale rzuciło mi się w oczy sporo powtórzeń. W wolnym czasie możesz sobie przepatrzeć tekst pod tym kątem.
Gdzieś tam z tyłu głowy mam te powtórzenia, ale jestem leniwy i słabo je widzę xd. Piszę na czuja, to co tutaj publikuję to jest po dość szybkiej korekcie, więc można uznać, że jest to trochę nieoszlifowana wersja.
Na mistyce mi zależy, więc dobrze, że ją czuć.
Dzięki za komentarz.
zsrrknight Tak, klimacik jest konkretny. A poprawki to ja czasem robię po roku czy dwóch, więc wiem, jak to jest.
Dwie noce, dwa dnie - dni
mogąc ani oderwać wzroku ani wydusić z siebie żadnego wzroku. - obstawiam, że chodziło o słowa
Atmosfera tajemniczości nadal robi robotę 👍
dzięki za wyłapanie błędów
– Masz imię? Nazywasz się jakoś?
Gdy dziewczynka powie "Nie." Masz materiał, który możesz rozwinąć. Mężczyzna zrozumie, to "Nie" jako jej imię, albo dla żartu uda, że tak to zrozumiał. Zyskujesz dodatkowy element dla rozwinięcia jego charakteru.
pomysł niezły, ale nie wiem czy chciałbym wrzucać tu taki żart xd
Bardzo baśniowy klimat - również dosłownie, czytając mam skojarzenia z najróżniejszymi baśniami.
Kiedy Huli dostała imię po lisicy, przypomniała mi się Louve z "Thorgala" - już wiem, jak sobie wyobrażać główną bohaterkę :)
(często mój umysł tworzy obraz bohatera na podobieństwo kogoś, kogo już znam, nawet jeśli kłóci się to trochę z jego oryginalnym opisem... pomaga mi "oswoić" postać)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania