LBnD 12 - Bunt
Od zawsze byłam samotna. Nie miałam prawdziwych przyjaciół, a znajomi byli tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebowali. Upadłam na dno. I wtedy przyszli oni — moi jedyni kumple — manekiny. Uwielbiałam chodzić do centrum handlowego, gdzie pośród sklepowych półek mogłam z nimi spokojnie porozmawiać. Zawsze mnie pocieszały i wspierały, lecz wybijały też złe pomysły z głowy. One czuły, kochały jak ludzie, miały uczucia i emocje. Rozumieliśmy się nawzajem. Dla mnie nie były to przedmioty sklepowej wystawy. Były jedynymi przyjaciółmi oraz powiernikami moich tajemnic. A ja dla nich oknem na świat. Kochałam je, traktowałam jak ludzi.
Może właśnie dlatego tylko ja przeżyłam ich bunt?
Komentarze (16)
Dziwne, ale jako tako niezłe. Brakuje jednak jakiegoś mocniejszego punktu kulminacyjnego.
Dzięki
Nyksiu super.
Dziękuję
Mimo iż tu prawie nie bywam, to skomentuję.
A mnie się bardzo podoba. Ostatnie zdanie daje zarówno zaskoczenie, że ożyły, jak i zachowanie samotności bohaterki, bo po buncie i śmierci wszystkich ludzi znów jest samotna.
Bardzo.
Pozdrawiam.
Dziękuję!
Witamy w Bitwie! Od Literkowej za pierwsze drabble w gratisie 3 punkty.
Życzymy dobrej zabawy
Bardzo ciekawy protest przeciwko samotności wśród ludzi. Centrum handlowe okazało się kolebką przyjaźni pomiędzy wyimaginowanym światem, a rzeczywistością.
Pozdrawiam
Dziękuję ;)
Przeczytałam.
Nyxiu, pięknie napisane. Naprawdę. Do tej pory jedna z Twoich lepszych prac. Jedyne czego mi brakuje to jakiegoś większego "uderzenia", ale jest to już zwykłe czepialstwo. Sam wydźwięk historii bardzo ciekawy i pozostawiający czytelnika jedynie z domysłami, do czego tak naprawdę doszło. Pasja bardzo ciekawie zinterpretowała całą historię - wszystko zaczęło się na samotności i na samotności skończyło. Tragiczne.
Pięć.
Dziękuję, Clarciu!
Ciekawie napisane. Bohaterka chciała uciec od samotność, lecz ostatecznie i tak się nie udało. Z początku była sama, na końcu również została sama. Same manekiny zbuntowały się przeciwko samotności, a jedyne co osiągnęły, to jeszcze większa samotność.
Smutne.
Pozdrawiam ;)
Ciekawa interpretacja. Dziękujé
Autorko zapraszamy na Forum do głosowania: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Czytamy, komentujemy i nagradzamy punktami najlepsze drabble wg. zasady 3 - 2 - 1
Możesz zaglosować tylko do poniedziałku tj. 24 sierpnia (północ)
Manekiny to ciekawe postaci, kilka razy w muzyce były trendy poprzez ich taniec, np. w latach 80tych, ostatnio na początku XXI wieku wskutek nowej fali disco chaos. W kinie też miały swoje piętnaście minut - no może pięć lub dwie. Tak, ale to kiedyś.
Onyx, istniejesz poza swoją epoką! - Przydatne dla dokonań twórczych, dla czucia się w społeczeństwie jak jeden z właściwych elementów na swoim miejscu, gorzej. Tekst wyróżnia się spośród kilku Twoich, które zalukałem. No tak na pinć z plusami.
Dziękuję. Kurde, muszę coś posłuchać, bo zaciekawiłeś tą muzyką ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania