LBnD (-2) - W żadne południe
Rewolwerowcy stanęli na przeciwległych krawędziach parkingu. Neon hipermarketu Tesco rozświetlał przestrzeń skrytą we mgle smogowych oparów. Żylaste dłonie spoczęły na skórzanych kaburach. Czekali na znak – flarę wystrzeloną z okna wieżowca po zachodniej stronie parkingu. Nagle w mleczno-siarkowej otulinie mgły jeden z nich dostrzegł girlandy iskier strzelające ku górze. Na środek placu wjechała Astra ciągnąca za sobą sześcioosobowy kulig. Na saniach siedzieli przedstawiciele koła emerytów i rencistów. Jedna z kobiet wstała i podeszła do rewolwerowca. Pomarszczoną dłonią przejechała po nieogolonym policzku.
– Wnusiu – szepnęła do ucha. – Już czas, spóźnisz się do szkoły.
– Babciu…
Rewolwer wypalił mu w dłoni – budzik rozpoczął tyradę.
Komentarze (25)
Fajny obraz, lubię takie crossovery :))
Ta końcówka "to był tylko sen" zepsuła trochę.
Nadal fajnie było przeczytać.
Pozdrawiam :)
Ale sen, trzeba przyznać, niezła trauma dla młodego. Hm... Wiem jak sam bym skończył.
"Otworzył oczy. Znów nie miał 7 lat, a poliestrowe pasy były na nadgarstkach. Tam, gdzie ich miejsce."
Ale budujesz dobrze, napięcie.
Aaa, jednego słowa Ci brakuje
Kurde, a mi pokazuje że mam 100
https://ile.liter.pl/ile-slow/
A swoją drogą tu już niedługo.
Wiesz, duża część autorów, pisząc na 100 procent możliwości, jest daleko od momentów gdy King leje wodę. I to jest fakt.
Nocną zmianę mam, u teścia. Nie zdążyłem przeczytać bo żona pożyczyła teściowi, a ja zapomniałem. Dzięki za przypomnienie
Teraz, jak mi przypomniałeś to nie odpuszczę. Nocna to chyba pierwszy zbiór.
A, bo z tobą rozmawiałem na temat Pietuszewskiego.
To już nie dogra tego sezonu u nas, do Porto ma iść.
Coś jest w tym nie tak, mimo wszystko plusowo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania