LBnD -3 - Mały krok dla...
Krok, stopień.
Mówili, że ciekawość to pierwszy.
Trzeci.
Łomot. Serce. Nie w rytmie cha cha.
Piąty.
Coraz cieplej. To miała być gra, sprawdzenie, zajrzenie.
Zapach. Znany...
Siódmy.
Siódmego się odpoczywa, ale tu są inne zasady.
Moment. Nie ma kolejnego stopnia.
Zamiast niego jest krąg.
Pierwszy. Następny.
Zrozumienie zawsze krążyło obok głowy: stopnie były wstępem, a ciekawość kluczem, który zamknął drzwi od zewnątrz na zawsze.
I tu, dopiero po fakcie, wśród pustego łkania i fałszywych łez - dotarło coś innego.
Że tutaj... Nie ma diabłów, nie ma ognia.
Bo one były tam, wcześniej. Po drodze.
W telewizji.
Na przystanku tramwajowym.
Na mszy.
Komentarze (15)
''wśród niemych krzyków'' - proszę Cię, zrób coś z tym, ''nieme krzyki'' - wyeksploatowane w poezji doszczętnie, parę lat temu dostałam za nie tęgie lanie...
A głuche wrzaski?
Zmienione, lepiej? A oprócz tych dwóch słów jak reszta, jak przesłanie?
jeszcze zobaczyłam ''suche łzy'' - nie, to trzeba może synonimem zastąpić
nie, nie idź w tę stronę, cos prostego, swojego
Grafomanka hm.. hm... Coś w tym jest
JagVetInte, sugerujesz, że piekło mamy tutaj i nie musimy bać się go ''tam''
Może odpowiedzi trzeba szukać w relacjach osób, które przeżyły śmierć kliniczną... ale to znowu zmienia i chyba trzeba mieć odwagę, żeby zmierzyć się z tym...
Grafomanka pozmieniałem, na bardziej przyziemne.
"cicho cicho dzieci. to nie demony nie diabły... gorzej. to ludzie" A. Sapkowski
Wiesz, mam dystans do wiary ale mimo wszystko nie chciałbym bym wiedzieć. Zapytać, może. Ale nie wiedzieć.
JagVetInte, no, teraz jest lepiej, dużo lepiej...
Grafomanka dzięki za pomoc. Mam ostatnio problem żeby w ogóle coś stworzyć.
JagVetInte, podniosłam Ci średnią... pod tę wenę
Grafomanka dzięki. Widzę że Stowarzyszenie Anonimowych Pałek (SAP) w formie nadal.
Fajny patent z tymi stopniami - rośnie napięcie, a potem nagle pętla zamiast „kolejnego”. Diabły nie w piwnicy, tylko po drodze, na co dzień ;) forma rośnie.
Powoli, do przodu.
Później miałem jeszcze myśl że w sumie życie głównie to nas na piekło przygotowuje bardziej niż na niebo. Ale to już u mnie zostało.
Ładnie wystopniowales życiowe schody.
Od siebie dodam zasłyszane: "Nie musi być łatwo. Musi być warto". Pozdr.
Nie może być lekko, będzie bez smaku. Nie doprawione. Dzięki za poczytanie 🫡
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania