LBnD - 7 - Kwas
Cytryna leżała sobie na talerzyku od wczoraj, sucha przy skórce, z pestką przyklejoną do środka. Nie wyrzuciła jej, chociaż wyrzuca wszystko, nawet plamkę z blatu. Rano zrobiła mi herbatę. W tym moim kubku, w tym z uchem pękniętym od środka. Kręciła się po kuchni za bardzo, bez powodu. Cukierniczka była pusta, wsadziła do niej łyżeczkę i zostawiła. Poprawiła sobie rękaw. Potem spojrzała na cytrynę. Kropla puściła się sama na talerzyk, obok pestki. Usiadłem. Herbata parowała mi pod nosem. Napiłem się od strony ucha. Ucho było ciepłe, trochę mokre. Potem oblizałem wargę i już wiedziałem, że przegrałem o coś głupiego.
Komentarze (60)
Zaiste!
Marian, zaiste kwaśno wyszło.
Dzięki za dym przy liczniku. Cytryna i tak nigdzie stąd się nie rusza.
Masz swój Styl, format zapisu tego coś czegoś: nawet najprostszego aby dalej coś ważnego.
Ja tego nie mam lecz nie zazdroszczę🍎
Dzięki. „To coś czegoś” brzmi jak komplement, więc biorę.
Witamy nowe drabble w zabawie🙂
I życzymy sukcesów!
Dzięki. Mogła byś się już odobrazić na mnie :/
NinjaC ja się obrażam tylko wtedy jak ktoś kłamie na mój temat lub na temat moich dzieci .Nigdy nie pozwolę na kłamliwe oszczerstwa...nie mające nic wspólnego z prawdą.Zaiwazylam że niektórym zależy na tym żeby kogoś zdeptać,zrównać z błotem i zniszczyć opinie.Ja wszystko słyszę.
najmniejsza, aha, ale to do Ais było xdddd.
Moje obrażenie nie jest zwykłym obrażeniem, to jest odcięcie się od kogoś, kto podjudza innych przeciwko mnie.
Dopóki tutaj jestem, to nie pozwolę na gierki grupy trzymającej lub próbującej trzymać władzę.
Kto pod kimś dołki kopie, sam w nie wpada.
Pozdrawiam.
kigja, ale ty się obraziłaś jak napisałem żebyś się nie wtrącała. Podjudzałem innych przeciwko tobie?, gram ludźmi w grupie „trzymającej władzę”?, kopie dołki i sam w nie wpadam? 😅 Już lepsza była odpowiedź najmniejszej. Bardziej sensowna. Idę podjudzić kogoś przeciwko tobie.
Zastanawia mnie, czemu najmniejsza odpisała na pytanie, które było wyraźnie do ciebie. Pewnie ją podjudziłem, przez grupę trzymającą władzę. Ale wpadłem - w dołek.
U nas na stoliku pełno było mrówek które zostały zwabione miodem od Barbary .Najwięcej z miodu korzysta Maria więc ona też próbuje odstraszyć te mrówki cytryną nafaszerowaną goździkami .:-)
Mrówki do cytryny pasują aż za dobrze. Pozdrawiam.
No, no no!
Cham, dzięki. No to no.
Zdradzisz mi: czy według Ciebie trzeba więcej talentu czy pracy aby takie cacko powstało?
Widzę też u Ciebie, dobre podejście najpierw konkurs później publikacja tu.
Ja tak sobie rzucam takie szkice to tu, to tam a jak coś będę chciała napisać to będę miała nic do napisania.
Podsumowanie: Aby pisać trzeba o wszystkim myśleć. Zgadzasz się?
Dzięki, miło. „Cacko” brzmi aż za ładnie, ale przyjmuję. U mnie to raczej dłubanie przy drobiazgach niż wielki plan. Z tym myśleniem o wszystkim też bym uważał, bo człowiek by zwariował. Czasem wystarczy jedna cytryna na talerzyku i już się robi problem.
NinjaC dzięki.
Ja pracuję teraz nad stawianiem konstruktywnych komentarzy, bo kiedyś to tylko: piękne, ładne itp.
Muszę trochę tego kwasu z cytryny przejąć bo za bardzo czasami słodzę.
A zwrot dziwnie równe wejście zapamiętałam sobie. To tyle wysączyłam od siebie. Pozdrawiam
A tak "wogle", to wszystko u was w porząsiu?
Z boku może wyglądać, że nie. Cytryna za dużo się wtrąca.
Jakiś ten tekst bez wyrazu, chyba drobiazgowość go zabiła... nie wiem, ale nie czuję tutaj życia. Poza tym jakby mnie ktoś tak obserwował, jak pod mikroskopem, to by mnie chyba szlag trafił... xD
Graf, z „bez wyrazu” się pokłócę. Dla mnie cały wyraz siedzi właśnie w tych drobiazgach. Ale rozumiem, że to może wkurzać. Jedni lubią, jak tekst patrzy z daleka, a tu cytryna prawie siedzi na karku.
NinjaC, tutaj nic nie ma... herbata i kawałek wczorajszej cytryny jako rekwizyty i kubek jeszcze, o rękawie bym zapomniała... i tyle. Mnie by nudziło samo pisanie o tym xD
Graf, w drabble nie ma miejsca na rozhuśtanie. Tu życie nie musi się przelewać. Wystarczy, że mokre ucho kubka dotyka ust. Ale czuje to co mówisz i masz trochę ;) racji. Pozdro!
I trochę już gadasz bardziej o swoim guście niż o tekście.
NinjaC, no, bo ja lubię, kiedy padają mury, góry... a życie drze się, aż pękają bębenki.
Graf, każdy ma swoje katastrofy. U ciebie góry, mury. U mnie łyżeczki i kubki. Chciałem zrymować do łyżeczek ale średnio w rymy.
"herbata i kawałek wczorajszej cytryny jako rekwizyty i kubek jeszcze, o rękawie bym zapomniała...", no jest tego trochę, ale nic się nie wybija przed szereg. Wszystko jest zwykłe, domowe, nic nie odstaje i też nie pcha się na pierwszy plan.
NinjaC, ale lubię też cichy trzask ognia w kominku... ja trochę rozumiem tę twoją drobiazgowość, nie wiem, wydaje mi się, że tak ''notuje'' człowiek, który chce jak najwięcej zapamiętać... jakby chciał te obrazy zapisać w sobie. Na ogół tak robią ludzie, którym coś się rozpada albo ci, którzy kochają za bardzo...
Graf, no właśnie chyba coś w tym jest. Człowiek potem pamięta nie wielkie zdanie, tylko kubek, rękaw, plamkę. Głupie rzeczy, bo reszta już poszła.
NinjaC, dokładnie... zostawiam 5 idę spać... spokojnie xD
Grafomanka 🤝
Mówię, matko bosko, co to się stanęło 🤨
Zwykłe zjawiska paranormalne na 0powi.
NinjaC 560 komentarzy, to jest Ci mało? Dziękuję bardzo xD
To i jeszcze rekord ocen przy okazji pobił xD
Od tak. No żeś mnie teraz zaimponował.
Jagu, te oceny poszły w minutę. Dosłownie, kręgi w zbożu, zagadka tysiąclecia.
Ktoś ma dużo urządzeń 🤔
Tniemy to.
Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie! https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/#reply Zapraszam do oddania głosów. Przypominam również, że uczestnicy głosują obowiązkowo - w przeciwnym razie ich teksty otrzymają punkty minusowe (dokładnie -3)
Niby nic się nie dzieje, ot zwykła codzienność. Chłód. ale między czterema ścianami, gestami, oddechami, ukradkowymi spojrzeniami tych dwojga jest gruba warstwa czegoś. Czegoś, czego nie widać na pierwszy rzut oka, ale wystarczy zmrużyć oczy, wyostrzyć zmysły i wtedy można dostrzec parę znad gotującego się gara emocji...
Pozdrawiam.
Dziękuję.
Mam takie wrażenie, że o coś głupiego to nie ma wygranych, przegrywa każdy.
Dobrze uchwycony temat, czuć cierpkość tych chwil.
Dzięki.
Jakiego smaku jest fiksacja, kwaśna czy cierpka?
Pozdro
https://pl.wikipedia.org/wiki/Limerencja
Lime-rencja
Cain
Istnieje cos takiego?
Wedlug tego, co ja wiem - to dotyczy reakcji , ktore sa zwiazane z ...drażliwością. pozdrawiam
Mnie sie wydaje potwornie glupie wyciąganie wyobrażen. To zawsze pewnie rozluźnia. Ahh jak on patrzyl na mnie. Ona.oni.
O. Jak ja skoczylam. Jak ja to szłam I slyszalam.
Ale to ma taki anty flow.
Poza tym tekst jest bardzo słaby.
Bettina, nie potrafisz poprawnie sformułować prostego komentarza, a zabierasz się za krytykę tekstu. „potwornie głupie”, „bardzo słabe”. Brzmi bardziej jak obgadywanie w ostatniej ławce, niż wejście w tekst. Biorąc pod uwagę twoją aktywność na portalu to i tak sięgnęłaś sufitu. Brawo.
A tobie jaki posmak został?
NinjaC W limerencji chyba zawsze jest ten posmak rozczarowania, podobnie jak przy hype'ie, człowiek się nakręca na pozory, reklamę, sprawione wrażenie. Coś co nawet nie udaje czegoś, ale my sami chcemy by było czymś czym nie jest. I takie bywają relacje
Cainite, coś Cię gryzie? Brzmi to jak dygresja do wsparcia portalu.
NinjaC No coś ty. Przeinterpretowałeś. Rozwijam skojarzenia limerencją.
Cainite, ok. Trzym się.
NinjaC
Wszyscy szukamy sposobu przed zapomnieniem
Leci taka piosenka w to lato
To byly momenty
Tam tekst konczy sie na I juz wiedzialam. Tekst poza jest dodany. Taka wata.
Nie wiem...
świetny tekst :)
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania