LBnDrabble nr 30_W koronach drzew

Pani leniwiec zwisała głową w dół z gałęzi, której trzymała się mocno czterema łapami. Pan leniwiec leżał na brzuchu leniwcowej. Jego nieruchome kończyny pobłyskiwały pośród liści. W futrze kopulującej od miesiąca pary spało dwieście ciem.

Wtem na drzewie usiadła papużka. Delikatnie potarła dzióbkiem kolorowe skrzydełko. Rozbudzone hałasem ćmy wyfrunęły z łóżeczek i natychmiast poleciały do nich z powrotem. Wiaterek wywołany ruchem skrzydeł poruszył włoski na łapach pani leniwcowej. Papużka podskakiwała z nogi na nogę, gałąź subtelnie drgała, ćmy wzdychały głęboko, aż nagle ptak zaśpiewał.

- Szał! Szał! - krzyknęły owady, ufrunęły jak szeleszcząca chmurka, i spadły na futro, i zasnęły.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (61)

  • Agnes07 rok temu
    Dla dzieci? :)
  • Trzy Cztery rok temu
    Może być. Tylko wtedy przydałby się dobry ilustrator. Gdyby ładnie ujął kilka scen, do pojedynczych zdań dodał obrazki, mogłaby to nawet być kilkustronicowa książeczka. Np. para leniwców w opisanej pozycji, ujęta z boku - jeden rysunek. Łapa leniwca pobłyskująca pośród liści, ta sierść, te zagięte pazury. Dwieście ciem w łóżeczkach to mogłoby być nawet dwieście obrazków. Każda ćma jest inna...
  • Pewnie tych przerośniętych :p
  • Agnes07 rok temu
    Trzy Cztery :)
  • Trzy Cztery rok temu
    :)
  • Trzy Cztery rok temu
    befana_di_campi, albo - ukrytych w nas.
  • Narrator rok temu
    Pan leniwiec to niezły zawodnik, skoro przez miesiąc potrafi dawać czadu, a pani leniwcowa jest chyba najszczęśliwszą samicą w ich dżungli. Pięknie wycięte drabble. Usuń jedno słowo i czar pryska, dodaj jedno, a cała misternie złożona konstrukcja się zawali. Jaka atmosfera, nastrój, pulsujący rytm przyrody w tej koronie drzew! ☆☆☆☆☆
  • Trzy Cztery rok temu
    Narrator - Też myślę, że było im dobrze. Takie okoliczności przyrody:)
  • Jak wróciły, to wiadomo że "z powrotem" ;-)
  • Trzy Cztery rok temu
    Pomyślę nad tym.
  • Trzy Cztery Nie ma co "myśleć": masło maślane albo wodny akwen ;-)
  • Narrator rok temu
    Trzy Cztery Jedna z wielu możliwości:
    „Rozbudzone hałasem ćmy wyfrunęły z łóżeczek i natychmiast wróciły do nich z powrotem.” ->
    „Rozbudzone hałasem ćmy wyfrunęły z łóżeczek i natychmiast poleciały do nich z powrotem.”
  • Trzy Cztery rok temu
    befana_di_campi - O, dzlaczego? Myślenie jest fajne. Patrz, co wymyśliłam:

    Rozbudzone hałasem ćmy wyfrunęły z łóżeczek i natychmiast wróciły na dwieście cichych materacyków.

    Cichych materacyków?
    Miękkich materacy?
    Dwieście szarych poduszeczek?

    Może ktoś ma jakiś fajny pomysł?
  • Trzy Cztery rok temu
    Narrator - dobre! Poleciały, to nie tylko pofrunęły z powrotem, ale też "pospieszyły". To mi pasuje.
    "No, to lecę" znaczy, że "się spieszę".
  • Trzy Cztery rok temu
    Poprawiłam.
  • Narrator rok temu
    Trzy Cztery Popełniłaś dwa błędy:
    1. Nigdy się nie kieruj sugestią czytelnika, ale pisz w natchnieniu. Jest to praca konkursowa, dlatego powinnaś być ostrożna. Każdy czytelnik to potencjalny konkurent usiłujący pokrzyżować Twoje plany.
    2. Nie dokonuj szybkich zmian, bo co nagle... Daj temu drabble trochę ostygnąć. Chleb nawet z najlepszej mąki, prosto z pieca nie od razu smakuje.

    Życzę powodzenia!
  • Trzy Cztery rok temu
    Dziękuję. Twój pomysł był dobry, ingerencja drobna, dlatego go wzięłam.
  • laura123 rok temu
    Mogło to być fajne uchwycenie chwili, gdyby nie te zdrobnienia, które, moim zdaniem, zepsuły efekt.
  • Trzy Cztery rok temu
    Chciałam, żeby impulsy były jak najdrobniejsze.
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery, przeczytaj normalnie, bez zdrobnień, moim zdaniem, lepszy efekt. Teraz to nie wiadomo do kogo skierowany jest tekst, no raczej nie do dzieci, bo ten leniwiec na pani leniwcowej, dla dorosłych natomiast zbyt dziecinny.
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123, nie wiem, czy oglądałaś kiedyś w TVP "Dobranoce dla dorosłych". Taki miniteatrzyk.
    Jan Kobuszewski, Stefan Friedmann, Pluciński...
    W tych "Dobranocach" złota rybka mówiła o sobie "jestem malutka, chudziutka", a nie "mała i chuda", a "pluskała" do wody "cichutko", a nie "cicho". W ten sposób podkreślona była jej delikatność i słodycz.

    Bajka o złotej rybce dla dorosłych, pod linkiem, tylko trzeba przesunąć suwak czasu na 1 minutę, trzydzieści sekund (1:30), bo wcześniej jest Uszatek:

    https://www.youtube.com/watch?v=DELOUSK8NJc
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery, napisałam jedynie jak to wygląda z mojej strony, ale nie zabiegam, żeby wszyscy mieli podobne zdanie. Te zdrobnienia mi przeszkadzają, trywializują tekst.
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123, spójrz, w zacytowanym niżej zdaniu nie wszystko jest zdrobniałe:

    - z nogi na nogę - nie jest
    - gałąź - nie jest
    - ćmy - nie są

    Papużka podskakiwała z nogi na nogę, gałąź subtelnie drgała, ćmy wzdychały...

    Zdrobnienia są w wybranych przeze mnie słowach.

    Ale - OK.
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery, niech sobie będą, dla mnie nie do przyjęcia, ale skoro Tobie pasuje, inni zachwyceni, to czegóż chcieć więcej?
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123, zdrobnienia leżały w moim zamyśle. Nie piszę pod czytelnika, tylko realizuję to, co mnie by się spodobało. Pozytywny odbiór może oznaczać jakieś porozumienie na polu wrażliwości, a może tylko dobry humor czytelnika. Różnie to bywa, powiem cytując Dekaosa.
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery, jeszcze raz więc wyjaśnię... dla mnie byłby to piękny kadr, gdyby nie zdrobnienia, które pasują tutaj jak róża do kożucha. Mamy opis kopulacji leniwców, miłosny akt, jednak wtrącenie zdrobnień, czyli te papużki, łóżeczka, wiaterek itd, wprowadziły banał. Bez zdrobnień byłyby czymś ożywczym, w tym jakże monotonnym zajęciu... a tak jest parodia. No chyba, że o nią chodziło.
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123, poniekąd - tak. Poniekąd - parodia. Bo opisałam SZAŁ. Widziałaś tam szał?
  • Trzy Cztery rok temu
    Dodałam słowo "poniekąd", bo to nie takie oczywiste. Leniwce... Co w ich głowach siedzi?... :)
  • laura123 rok temu
    Trzy Cztery, tak, ten ''szał'' wprowadzały ćmy, szczególnie wyraźne na tle leniwców. I tak odczytywałam sobie...
  • Trzy Cztery rok temu
    laura123, no dobrze, dobrze. O to chodziło. Tylko wiesz, ćmy to nie ogiery. Ale tak, tak, ważna była delikatność, skrzydła owadzie, ptasie piórko.... Dlatego napisałam "poniekąd".
  • Szpilka rok temu
    Funkcje zdrobnień

    Podstawową funkcją zdrobnień jest wyrażenie emocjonalnego, ciepłego stosunku mówiącego do rzeczy czy istoty, o której mówi. Na przykład powiedzenie o Annie Aneczka lub o psie piesek oznacza na ogół, że Annę czy psa lubimy. Gdy zdrabniamy imię lub inny wyraz okazujemy sympatię, a niekiedy i coś więcej – przyjaźń, czułość, miłość. Tak jest też w przypadku domeczku w powyższym tekście. Mówiąc domeczek, a nie dom, wyróżniamy go spośród wielu innych domów, pokazujemy, jak jest nam bliski i drogi.

    Zdarza się jednak niekiedy, że zdrobnienie eksponuje, że ktoś nie jest dorosły, pokazuje, że istota czy rzecz jest mała, np. kotek to mały kot, domek to mały dom. Niekiedy zdrobnienie ma charakter ironiczny, pogardliwy. Zdarza się, że ironicznie mówimy o kimś Aneczka, a gdy powiemy lekcyjka, dajemy do zrozumienia, że mówimy o jakiejś bardzo nieważnej lekcji, chcemy pomniejszyć jej znaczenie.

    Dom

    W czasie wojny Domeczek walczył zażarcie o życie. Wykurowany z ciężkich ran 1939 roku, w powstaniu murem swoim dał podstawę barykadzie na Dziennikarskiej, był jej częścią. (…) Przed samym powstaniem cały dom został wyporządkowany od strychu do piwnic. Rękopisy starannie ułożono w skrzynkach, listy w teczkach, książki na półkach, bieliznę w szafach. Domeczek jaśniał czystością niby „Bóg zapłać” za to przeżyte przedwojenne rodzinne życie, za tę ochronę w ciężkie dni wojny. (…) Ot, taki sobie dom, jak tyle innych w Polsce, swój dom, najukochańszy, najwłaśniejszy. Żył z ludźmi i myślał, kiedy Niemców ogarniała panika, że doczekał się już bliskiego zadośćuczynienia i nagrody.
    Teraz furta domowa leżała wyrwana, zostały jeszcze schodki, z których zbiegała w trzecim dniu powstania Krysia. To tu, kiedy szła do powstania, powiedziała te ostatnie słowa.– Do widzenia, mateńko!
    Kiedy jeszcze raz przyszła matka na miejsce dawnego życia, w schodki cementowe biły tym razem polskie oskardy robotników porządkujących ruiny. Poszła i za ostatni grosz, za wszystko, co miała, kupiła chleba i kiełbasy. Wiedziała, że ma jeszcze kogoś… w swoim domu… Zawołała w stronę, gdzie huczały oskardy. Przełamując chleb, powiedziała:
    – Wy jesteście moimi ostatnimi gośćmi.

    Na podstawie książki Melchiora Wańkowicza Ziele na kraterze.

    https://aleklasa.pl/gimnazjum/c170-teoria-literatury/c171-teoria-literatury/zdrobnienia-zgrubienia
  • Narrator rok temu
    Szpilka Właśnie, chodzi o ten ciepły stosunek.

    Wyobraź sobie dwójka siedzi w przedziale pociągu.
    — Zagotujemy kiełbaskę? — pyta mężczyzna.
    — Nie — odpowiada siedząca naprzeciwko kobieta.
    — A czemu? — dziwi się mężczyzna.
    — Bo barszczyk teraz się gotuje.

    Zwróć uwagę, że bez zdrobnień powyższy tekst miałby zupełnie inny wydźwięk. Dziękuję za darmową lekcję polskiego :)
  • Szpilka rok temu
    Narrator

    Właśnie, właśnie, te zdrobnienia po coś są, podobnie jak zgrubienia ?

    W przedstawionym żarcie doskonale spełniają swoją rolę, lekcja darmo, czyli wg nauk Jezusa - darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! ?
  • Szpilka rok temu
    Skoro ćmy to łóżeczka i papużka kolorowa ?

    Jak zwykle nietuzinkowe pisanie ?
  • Trzy Cztery rok temu
    Szpilko, wyczułaś wszystko idealnie. Celowo zamieniałam tu słowa po napisaniu, jak dodawałam tekstowi charakteru i poprawiałam. Np. papugę zamieniłam na papużkę, żeby drgania gałęzi były delikatne. Przecież tu pierwszy ruch - ruszek! - wywołało potarcie dzióbka o piórka.
    Gdyby na drzewie usiadł półkilogramowy tukan, zadziałoby się inaczej.

    Dzięki za fajoski kom.:)
  • Szpilka rok temu
    Trzy Cztery

    Ano, zauważyłam, o co biega ?
  • Akwadar rok temu
    Mnie się podobuje :)
  • Trzy Cztery rok temu
    Akwadar, miło mi.
  • LBnDrabble rok temu
    Witamy w Bitwie! Powodzenia i przyjemności czytania stusłówek.

    Literkowa
  • Pasja rok temu
    Zasnęłam i ja. Doskonale uchwyciłaś zwolnione tempo ich życia i monotonność kopulacji. Nawet ćmy powróciły do niekończącej się sjesty w swoich ciepłych łóżeczkach. Tak jak leniwce, prawie nigdy nie schodzą na ziemię, tak ćmy nie zginą lecąc do światła. Papużka jak trzepot skrzydeł motyla rozśpiewała się na widok pary leniwców... on na łonie jej jak u Podkowińskiego. Papużka znała się na sztuce.

    Pozdrawiam
  • Trzy Cztery rok temu
    Dziękuję! Mam nadzieję, że zasnęłaś nie z nudy, a z ukojenia idącego od przyjemności.
  • Ha ha ha, humor poprawiony XD! 5, pozdrawiam :-)
  • Trzy Cztery rok temu
    Piotrek, cała przyjemność po mojej stronie! Pozdrawiam również:)
  • Dekaos Dondi rok temu
    TrzyCztery↔Jakby fragment bajki zakwitł na drzewie.
    Nie wiem jak wysłowić, co na myśli mam:
    Pozornie nic takiego, może być "szałem" dla "istot" których świat jest inny, chociaż niby taki sam:)
    Splot zdarzeń. Coś od czegoś zależne:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Trzy Cztery rok temu
    Dekaos, fajna rozkmina. Podoba się. Pozdrawiam!
  • Krótka zmiana w świecie natury, ale potem wszystko wraca do pierwotnego stanu. Ciekawie napisany drabelek z życia świata zwierzęcego. Ja chyba przynależę do leniwców.

    Pozdrowienia!
  • Trzy Cztery rok temu
    Haha, leniwce dają radę:) Pozdrawiam i ja:)
  • zyzola rok temu
    Całkiem przyjemne. Z nutą abstrakcji.
  • Trzy Cztery rok temu
    No to miło. Dzięki i pozdrawiam!
  • Zapraszamy do wzięcia udziału w Konkursie LBnRymy.
    Tematy to:
    - WKACJE
    - BEZLUDNA WYSPA
    Piszemy do 20 lipca do północy!
    Liczymy na ciebie!!!
    Literkowa
  • Bajkopisarz rok temu
    To jak wariancja na temat ruchu skrzydeł motyla gdzieś w Ameryce Północnej powodująca burzę piaskową w środkowej części Afryki. Albo odwrotnie. Tylko tutaj w mniejszej skali, na mniejszej przestrzeni. Najpierw papużka pociera dziobem o gałąź, a potem ćmy wpadają w uniesienie porównywalne z jakimś żywiołem dotykającym metropolię – tu metropolią dla ciem jest futro kopulującej pary leniwców. I tak to się toczy, w skali mikro i makro i póki jest jakiś ruch, póty jest nadzieja. Nie wiem dokładnie na co, ale jest ?
  • Trzy Cztery rok temu
    Ruch kojarzy się np. z grą planszową (warcaby, młynek, chińczyk, szachy), ale też - m.in. - z ruchem w interesie. Wtedy każde posunięcie łączy się z nadzieją na wygraną. Co tutaj jest wygraną? Może śpiew ptaka?
    Lecz, czy ten "ptak", to na pewno papużka?... ?
  • Bajkopisarz rok temu
    Trzy Cztery - lepiej żeby to była papużka niż łabędź ;)
  • Trzy Cztery rok temu
    Też tak myślę:)
  • Vincent Vega rok temu
    Sympatyczne drabble, natura zawsze wraca do stanu pierwotnego. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Trzy Cztery rok temu
    Vincent Vega, oby nic się nie zmieniło w tej kwestii: "Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las". Pozdrawiam również.
  • LBnDrabble rok temu
    Zapraszamy Autorkę!
    Rozpoczynamy głosowanie.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 23 lipca /piątek / godz. 23.59
    Dziękujemy wszystkim za udział i zapraszamy Autorów do odwiedzenia swoich konkurentów i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
    Literkowa
  • Rekordziści :)
  • Trzy Cztery rok temu
    Wytrzymalcy:)
  • Pan Buczybór rok temu
    Obrazek spokojny, ale nie pozbawiony dynamizmu na pewnym poziomie. Fajny pomysł z tymi leniwcami. Dobre drabble.
  • Trzy Cztery rok temu
    Dzięki!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania