Poprzednie części: LBnR 70 Lincz
LBnR 77 – podwójne znieczulenie
wieczni nieudacznicy
przeświadczeni o kolejnym
oddechu
przyjmują jak papier
atrament zeskrobany
ze ścianek
monopol na szczęście już kapie
krusząc fasadę
na pierdyliard małych ziarenek
tak chrzęści niezrozumienie
światło zmierzchu niczym skurcz
łapie mięśnie spragnionych hybryd
ranek znowu otwiera im oczy
a niedowład wyrywa kolejną kartkę
bo może
Komentarze (20)
Intrygujące znieczulenie. Wiersz mocny, mocny w swoim przekazie.
Jak już znieczulać, to tak byś nie wstał z fotela :D Dziękuję za wizytę. Jak zawsze:)
Kocwiaczek ano co prawda, to prawda :D Cóż, Shogun zawsze obecny ;)
Witamy w Bitwie i dobrej zabawy życzymy.
Literkowa pozdrawia
Zaskakujące znieczulenie, ale tak działa na organizm, im więcej tym lepiej... Chwilę tkwisz poza sobą i powracasz. I znowu wpadasz w trans. Najważniejsze, aby się nie uzależnić.
Pozdrawiam
Uzależnienia bywają dobre i złe. Z tym, że nawet te dobre po czasie mogą okazać się zgubne, a przede wszystkim czasochłonne. Każdy dzień to walka, by nie dać im przejąć nad nami kontroli. Czasem trzeba jednak po prostu się dobrze znieczulić i wyrwać z siebie to, czego naprawić już nie da rady. Dzięki Pasjo za wizytę. Również pozdrawiam :)
Piękny wiersz, Kocwiaczku, 5
Wiersz głęboki, o ile dobrze zrozumiałam traktuje o walce ze sobą, o nadziei. Los rzuca kłody, ale potrzeba szczęścia trzyma przy życiu, nawet po kolejnych rozczarowaniach.
Pozdrawiam.
Dziękuję Lauro za tak pozytywny odbiór. To skromna opowieść o trudzie dnia codziennego. Niczego nie można brać za pewnik. Tak jak napisałaś nawet rozczarowania nie powinny wyplenić z nas ostatniej iskierki nadziei. Dopóki możemy, musimy walczyć.
Walka jest dobra, tzn. najpierw walka z własnymi słabościami, kiedy to się pokona, można zdobywać szczyty. I wtedy niestraszne przeciwności, nabiera się ''podwójnego znieczulenia'', inaczej mówiąc mocy.
Kocwiaczkowy tekst. Jestem na tak! →''Bo może''→bardzo znamienne!
Przesłanie mówi wiele. Najbardziej trzecia. Chyba im większe znieczulenie, tym trudniej, gdy przestanie działać.
Gdy gąbka na wodzie znieczuli się padającym deszczem, zaczyna tonąć.
Pozdrawiam:)↔5
Dziękuję Dekaosie. Fakt, czasem jesteśmy jak gąbki i wypełniamy się tym, czym nie powinniśmy. Pozdrowienia:)
Bardzo udany wiersz.
Bardzo dziękuję za taki odbiór. Miło mi, że się podoba. Pozdrawiam serdecznie.
Rozpoczynamy głosowanie, które potrwa do 22 września /wtorek/godz. 23:59
Zapraszamy do czytania wierszy, komentowania i zagłosowania na najlepszy.
Plus krótkie uzasadnienie – dlaczego tak uważamy?
Te "pierdyliard" nieco mi się gryzie, ale to subiektywne odczucie - absolutnie może zostać.
A co do treści... Podoba mi się :)
Pozdro
Fakt, można by łagodniej napisać miliard, miliony czy nawet mnóstwo, ale wtedy w jednym słowie nie wyraziłabym dodatkowo negatywnej emocji. To takie trochę 2in1. Dziękuję jednak za podobanie. Miło mi:)
Powiem, że przez chwilę balansowałem na granicy podoba-niepodoba i po upływie kilku sekund dotarło do mnie, że bardzo się podoba!
Naprawdę fajny( nie wszyscy lubią to słowo) wiersz!
Bardzo dziękuję za opinię. Może to i dobrze, że na pierwszy rzut "podobnie" nie było jednoznaczne:) Pozdrowienia!
*podobanie
Kocwiaczek tak to już jest z dobrymi tekstami, czasem trzeba chwili aby weszły w krwiobieg myślowy.
Gratuluję utworu!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania