Poprzednie części: LBnR 70 Lincz
LBnR 80 – zagubiony czar
zajmij się sobą
policz ile żeber złamałeś
biorąc kolejny oddech
wciąż myślisz o jutrze
ale to dzisiaj boso
pchasz się pod górę
uparty
łatwo wymagać zmian
gdy cudze ręce pokrywasz
odciskiem
kiedy dostrzeżesz
że to wiara jest magią
a szkła już w piasek
nie zamienisz
na wskroś przetworzony
dusza przysypuje ci się przez palce
zagarnia śmieci i unosi przy
najmniejszym porywie wiatru
tu nie ma czarów
jedyne pstryk
to te w nos
różdżka nie światło
metamorfozy nie czyni
Następne części: LBnR 81 – pójdę dziś pożyć LBnR 82 – bezdech
Komentarze (19)
Tajemnicze i zastanawiające, czyli dobre. 5, pozdrawiam :-)
Dzięki Piotrze, ogromnie miło mi czytać taki komentarz:)
Dyskurs z pracusiem superrealistą po latach związku? :-}
Niełatwo przetwarzać prozę życia w wiersz, dobry wiersz, ale potencjał tutaj jest duży.
Pozdrawiam.
Sama nie wiem czy to pochwała, czy zachęta na wyciągnięcie z tego jeszcze więcej ;) Ale i tak dziękuję za wizytę i również pozdrawiam :)
Kocwiaczek. zachęta! :-}
Bez " to te" bo zbyteczne. 5
Jakoś nie do końca jestem przekonana, że całkowite usunięcie, by pasowało. Podumam jeszcze nad tym. Dziękuję za wizytę i ocenę.
Witamy w Bitwie i życzymy fajnej zabawy z wierszami.
Literkowa pozdrawia
No i jestem :) Przeczytałem już jakiś czas temu, ale musiałem podumać :)
Cóż, ja tu widzę "wykorzystywanie" kogoś do ciężkiej "pracy" nad życiem nad "sobą". Nie daje spokoju, chwili wytchnienia. Wymaga "zmian" choć sam nic nie robi.
W końcu zdaje sobie sprawę, że źle robi, lecz czasu nie cofnie, nie odwróci tego co już się stało. Staje się "pusty", a nawet był pusty, lecz dopiero zdał sobie z tego sprawę. Dusza uszła z niego i wyciekła "przez palce".
Nie może już nic zrobić.
Nic poradzić.
Nic się nie zmieni, nie przejdzie "metamorfozy".
Jest skończony.
Żadne czary nie pomogą, a przynajmniej już nie, gdyż czasem warto się zastanowić i zreflektować, czy dobrze robimy? Bo pamiętać musimy, iż czasu nie cofniemy, a on tylko płynie...
Ładnie powiedziane. Można się oszukiwać, szukać winy w innych i odsuwać prawdę. A czas i tak swoje zrobi, i żadne czary-mary nic tutaj nie działają. Jest dzisiaj wiele na pozór magicznych różdżek, złotych środków, a jedyny prawdziwy – zdrowy rozsądek leży gdzieś odłogiem.
Kocwiaczkowa→Ten najbardziej, z dotychczasowych, co napisałaś.
Gdy człek na rozdrożu wybierze drogę, to już nie może się cofnąć i wybrać inną.
Jedynie ""teraz'' może coś wybrać. Wiele myśli wyzwalasz tym tekstem... :)↔pozdrawiam:)↔5
Kurczę... sama nie wiem. Jak dla mnie jest po prostu inny, może bardziej prosty. Nadal się waham czy się nadaje. Ale... jeśli uważasz, że coś w nim jest, to może rzeczywiście warto było. Dzięki za odwiedziny i motywację :)
Kocwiaczkowa, zdaniem mym, są ''niewidzialne słowa"
Człek coś w tekście odczuwa, ale nie wymyślono słów pisanych, które to dokładnie odzwierciedlają.
Więc lepiej milczeć, bo wszytko co powiesz, bo być wykorzystane... no nie... to nie ta dziedzina:D
Ano są :) miło, że zauważyłeś:) bo na początku było przecież "słowo":)
Najlepszy z prezentowanych!
Widać, że autorka nie poszła na łatwiznę.
Bardzo mi się podoba! Na 5.
Pozdrawiam
Dziękuję kigjo za tak miły komentarz. Pozdrawiam :)
Rozpoczynamy głosowanie, które potrwa do 05 grudnia /sobota/godz. 23:59
Zapraszamy do czytania wierszy, komentowania i zagłosowania na najlepszy.
Literkowa
Odwieczny problem przemijania. Wypatrywanie jutra i obiecywanie sobie, że sie zmienimy. Kłócenie się ze sobą, że od jutra wszystko się zmieni. Tylko to nie wystarczy. Nie ma takiej mocy, jedynie los nam daje prztyczka w nos, a my czekamy na zmianę.
Pozdrawiam serdecznie
No, całkiem spoko
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania