LBnR - Absurd - jestem dzieckiem
Jestem dzieckiem, kocham gry,
Lubię pieski, kotki, lalki,
Zimą rano lubię wstać,
Żeby z tatą wyjść na sanki.
A gdy wychodzimy już,
Tata mnie zostawia w lesie.
Ja się bawię w "gdzie jest dom?",
Echo gdzieś tam mój głos niesie.
I podpalam cały las,
Bo potrafię ogień wzniecić.
Ja nie boję się i tak -
Mogę spalić to i wzlecieć.
Mogę zabić ojca też,
Który mnie zostawił samą,
Ale on się boi mnie,
Bo zrobiłam to już z mamą.
Zapytacie "jak się da?",
Ja odpowiem już za chwilę,
Ale przygotujcie się,
Bo na pewno was zadziwię.
Odkręciłam w domu gaz,
Teraz już tak robię co dnia -
Tak przespałam całą noc
I zostałam wróżką ognia.
Komentarze (22)
Słodkie jak zupa z małży na słodko :)
Nie
Mnie się podoba. Udaję,że nie widzę tych wielkich liter pisanych po przecinku.
Dzięki :)
To ci wróżka ognia... Utkana historia w tym wierszu, taka smutna i prawdziwa. 5 :)
I zapraszam do siebie na LBnR21 ;)
Bestialsko beztroskie albo beztrosko beztialskie. Faktycznie niedorzeczne na pierwszy rzut oka, ale jek popatrzeć z innej strony, są dzieci, które potrafią ostro sterroryzować rodziców :)) W ostatniej zwrotce rytm trochę uciekł "teraz juź tak robie co dnia...:". Nie mogę nie dać pięciu :)))
Nie widziałam ani nie widzę uciekającego rytmu :o
O-Ren Ishii, gdyby akcent padał na "co", byłoby dobrze, ale powinien padać na "dnia", tak należałoby akcentować, mówiąc normalnie. Nie mówisz CO dnia, tylko co DNIA. Wtedy rytm Ci ucieknie :))
Adam T, faktycznie, dziękuję za uwagę :D
O-Ren Ishii, drobiażdżek :) Piątkę już i tak postawiłem, bo sam wiersz podoba mi się ☺
bum cyk cyk - dobre to
Wszystkim bardzo dziękuję :)
Niewinny wierszyk o normalnym dzieciństwie. 5
Horrorowy i hadrdkorowy wierszyk, 5 :)
Ładnie Ci w tych uszkach :D
Oja, dziękuję ;3
Jakie cudne! Taka słodko-absurdalnie-milusia makabreska. Ja się boję dzieci, one się tak dziwnie patrzą i nigdy nie wiadomo, co się w tych umysłach rodzi. Brrrrr!
To samo. Też się boje dzieci. Bardzo mnie kiedyś fascynowało czym myśli takie małe, co jeszcze nie zna słów. Jak ono myśli, wolne od wszystkich łańcuchów, co mu przyjdzie przywdziać. Cudna makabreska +z czymś mnie się kojarzy. Milo Cię widzieć w takiej olimpijskiej formie, Ren
Dzięki, dziewczyny. Ja lubię dzieci, są proste i często łatwiej im rozumieć niż nam.
Czy taka olimpijska forma? Nie wiem. Ale! Coś do mnie wraca.
O-Ren Ishii, ja nie powinnam miec dostępu do dzieci, jak mój brat był malutki to mu wkrecilam, ze sąsiad Niemiec jest jego tatą. I mama mu musiała pokazać jego akt urodzenia oraz odwołać się do tego, ze ma polskie nazwisko w którym występuje nawet skrajnie polskie ł
Niemampojecia96, robiłam jakoś podobnie moim siostrom, ale w końcu się uspokoiłam XD
O-Ren Ishii , ja w końcu też. Podobno po 20 juz tylko się umiera :p
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania