Poprzednie części: LIMERYK TUCHOLSKI
LIMERYK NABIAŁOWY
Leokadia, dojarka z Piątnicy,
przeszła kurs na obsługę gaśnicy.
Nagle poczuła swąd,
no z Piątnicy, bo skąd?
to był zapach ze zgasłej już świcy...
Leokadia, dojarka z Piątnicy,
przeszła kurs na obsługę gaśnicy.
Nagle poczuła swąd,
no z Piątnicy, bo skąd?
to był zapach ze zgasłej już świcy...
Komentarze (12)
Hmm
To najbardziej absurdalny limeryk, jaki napisałem...
Limeryk chyba z zasady ma mieć absurdalne zakończenie, ale ja za dobrze nie wiem, nie cierpię limeryków, bo to dla mnie nie jest poezja...
Wiemy wszyscy, że nie cierpisz limeryków. I faktem jest, że zakończenie powinno być nonsensowne. Ale niesłusznie źle je oceniasz. Dobry limeryk wymaga pewnej gimnastyki umysłowej, choćby dlatego, ze jest zamknięty w dość sztywnych ramach. Nota bene, ja wcale nie twierdzę, że piszę dobre limeryki... Ale cieszę się, że pod limerykiem się odezwałaś!
Leokadi Maślance z Piątnicy,
zachciało się dziś jajecznicy.
Miała trzy, jadała z pięciu
zawiodła się na zięciu.
Jedno było w jego nogawicy
ew
Leokadi Maślance z Piątnicy,
zachciało się dziś jajecznicy.
Miała trzy, wolała z pięciu
zawiodła się na zięciu,
co miał chłodnik w każdej nogawicy
Fajny, ze stosowną dawką absurdu. :) 5
:))
Dobre te powyższe limeryki. Pozwalają na chwilę odprężyć się.
:))
wszystkie Twoje limeryki choć krótkie to treściwe i trafione w punkt
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania