Limeryk z Siłaczem, limeryk z Łamaczem, limeryk z Chodziarzem

SIŁACZ

 

Pewien siłacz, znad rzeki Drwęca (nie „Drwąca”) 

lubił silić się, aż wzrok mu się zmącał (nie „zmęcał”) 

I w każdej wolnej chwili 

silił się aż zakwilił 

nad nim Bóg: Się nad sobą nie znęcaj! (nie „znącaj”).

 

ŁAMACZ

 

Pewien łamacz znad rzeki Brda

łamał wszystko, co tylko się da.

Lecz gdy szyfr musiał złamać

zaklął tylko: „Kurwa mać”

- pękła żyłka mu w "twprfgrdrzbrx" - no i trach...

 

CHODZIARZ

 

Pewien chodziarz, co szedł w stronę słońca,

chociaż szedł, nie dochodził do końca.

Podszedł trochę, zawracał,

bo to dom, bo to praca,

albo inna potrzeba paląca.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (22)

  • Szpilka 3 miesiące temu
    "Pewien łamacz znad rzeki Brda
    łamał wszystko, co tylko się da",
    tylko baby nie złamie,
    bo z niego żadne chamię,
    choć urąga słowem - merda*!

    *[ˈmɛrda] (wł.) - gówno

    Pomysły na limeryki ciekawe, niestety, dobrych rymów do wybranych nazw brak, zatem tylko jeden 😉
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Szpilka, rym "merda" - śliczny.
    W jęz, francuskim gówno to merde (podobnie), ale wymawia się "merd", więc jęz. włoski znacznie lepiej tu pasuje.
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Trzy Cztery

    😊
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Jest jeszcze słówko "wda" (i rzeka Wda). No to z tym słówkiem:

    Pewien łamacz znad rzeki Brda
    łamał wszystko, co tylko się da,
    gdy na świat przywiódł dziecię,
    wszyscy ludzie na świecie
    pomyśleli: Czy w ojca się wda?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Trzy Cztery

    Jest, ale to czasownikowy, czyli brzydki, a ja lubię wykwintne jak u Balucha:

    W Białym Domu nasz chargé d'affaire
    Po kryjomu raz nasrał na skwer.
    Nikt nie widział, okey,
    Gdyby nie CIA.
    Niby nic, ale trochę nie fair.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Szpilka, ja też! Ale lubię i te słabsze.
    A rym Brda/wda nie jest czasownikowy.
    Tylko da/wda jest.
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Trzy Cztery

    Na konkursach limerykowych ostra konkurencja i żiri też ostre, oceniają wszystko: rym, rytm i absurd, nie ma zmiłuj, dlatego staram się brać przykład z najlepszych jak z Balucha np., inaczej odpadnę już w szatni 😉
  • Narrator 3 miesiące temu
    Chodziarz zdecydowanie prześcignął pozostałych moim zdaniem.

    Pisanie limeryków wydaje się na pozór czynnością trywialną, ale niełatwo stworzyć coś ciekawego pod względem treści, a jednocześnie wpadającego w ucho. ☺️
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Zgadzam się, Chodziarz - najlepszy z tych trzech. Można powiedzieć - najgładszy.
    Do dwóch pozostałych wprowadziłam coś, co stwarza pewien galimatias, i sprawia, że są to limeryki dosyć szorstkie - nieugłaskane.
  • Grain 3 miesiące temu
    gołoledź na A4 dyspozytor polecił
    nie w głowie w ten czas sprzeciw
    w toi z tej mody
    odeszły pierwsze lody
    i będę z przyczepą miał dzieci
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Wygląda, że kierowca miał kraksę. Ojojoj.
  • rozwiazanie 3 miesiące temu
    Świetne limeryki, z chodziarzem identyfikuję się 😊
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    TrzyCztery↔Ciekawy zabieg w pierwszej. Na przemian: ę i ą. Wprowadza taki figlarny nastrój.
    1→Silić się ponad miarę, to hmm... później można już wcale.
    2→Czasami gałązka trawy jest bardzo twarda i nie pomogą żadne "treningi" przed.
    3→Ta mi najbardziej leży, bo bym chociaż przeżył. Czas ucieka, człek wraca i dobrze, lecz czasami przegapia.
    Jak umiałem, tak zrozumiałem:)↔Pozdrawiam↔😊:)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Dekaos, pierwszy można zapisać tak:

    Pewien siłacz, znad rzeki Drwęca
    lubił silić się, aż wzrok mu się zmęcał
    I w każdej wolnej chwili
    silił się aż zakwilił
    nad nim Bóg: Się nad sobą nie znęcaj!

    Wtedy w 2. wersie byłoby słówko przekręcone - niepoprawne: "zmęcał". Od metnienia poprawnie jest "zmącał", ale "zmęcał' mogłoby być żartobliwym połączeniem "zmącał" ze... zmęczeniem, w wersji sepleniacej: zmęcyłem się.
    Ja się nad tym zastanawiałam... I to zastanawianie postanowiłam wykorzystać jako obraz mąk twórczych, tylko że ja się nie męczyłam, a śmiałam ze "zmęcenia". Wiem, że to nie jest limeryk najwyższych lotów. Ot - drobne dziwactwo.

    Drugi limeryk to próba wstawienia "słowa" bez żadnej samogłoski. a zatem - bezsylabowego!
    "Twprfgrdrzbrx" to same spółgłoski, a zarazem zapis szyfru. Trudno to zapamiętać, a tym bardziej wymówić.

    W trzecim zabawiłam się 'palącą potrzebą'. Czy słońce nie jest obiektem, który pali najbardziej? A potrzeb palących jest wiele. Jedne to marzenia, inne - szara rzeczywistość...

    Podobają mi się Twoje interpretacje. Są zbliżone do moich wyobrażeń, ale tez - poetyckie, Szczególnie dot. 2.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Chodziarz faktycznie najlepszy, drugi również udany, ale za to pierwszy ujął mnie i szczerze rozbawił :).
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Tjeri, cieszę się, że coś w nich znalazłaś, zwłaszcza w pierwszym. Dziękuję!
  • Grain 3 miesiące temu
    na Grzędzie Sokalskiej

    Czaruś z Cycowa wziął drugą żonę
    i cieszą się tym nieboskłonem
    za jej kasę
    z fermy pod lasem
    i nawet ma piersi jak jajka sadzone
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Grain, a mogłyby to być jajka ugotowane na twardo: prawie okrągłe, gładkie i sprężyste. I - nieopalone, bielutkie, jak u hrabianki.
  • Grain 3 miesiące temu
    Trzy Cztery, pewnie u tej samej, której hrabia w pokładziny, oświadczył kategorycznie:
    mam nadzieję, że jesteś w ciąży, nie będę drugi raz powtarzał tej śmiesznej czynności.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Grain, haha, hrabia to dziwoląg. A słyszałeś taką historię:

    Czarnoskóry trzylatek podchodzi do matki:
    - Mamo, czy mogę napić się mleczka?
    Matka podaje mu pierś i mówi:
    - Tylko nie odchodź za daleko!
  • Piecuszek 2 miesiące temu
    Uśmiałam się 😀
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Fajnie!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania