Mister Dr Abble - Kopas w dupas
Odtwarzam starocie ;)
Życie wstało z podłogi i otrzepało się. Swoimi oczami spoglądało uważnie na każde istnienie ludzkie. Lśnił w nich swoisty blask, pełny wydarzeń. Zastanawiało się, gdzie może pokazać przydatność swoich umiejętności. Pochyliło swe starcze plecy i mruknęło w zamyśleniu:
– A cóż to?
Jakiś nieopierzony młodzik denerwował się wierutnie, używając Złych Słów. Życie pokręciło głową, z dezaprobatą.
– Tak nie wypada. Nie wypada.
Z wydarzeń utworzyło coś, co przypominało nogę i wycelowało. Trzask zawodu i płaczu był rozrywający.
Józio, mieszkający w Beskidach, zastanawiał się zaś, jak to się stało, że nagle został sam? Bez rodziny, przyjaciół, czy też dachu nad głową?
Komentarze (6)
Zastanawiające?
Dobre. Jest przestrzeń by czytelnik sobie dopowiedział, jest pomysł, jest porządne wykonanie
Świetne
Celne i dobrze ujęte.
Prawdziwe, niestety ?
Przemawia do czytelnik i zmusza do zastanowienia.
Pozdrawiam,
*czytelnika
Dzięki wielkie ;) Pozdrawiam również.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania