Poprzednie części: O pewnym prokuratorze (satyra)
O pewnym bankowcu
(...wczoraj wysłuchałem jego konferencji...)
Był kiedyś król, co państwem się zwał.
Jest sobie człek, co nazwać się śmiał
że on to bank, a bank to państwo.
Myśleć nie tak? – to wielkie draństwo.
.
Jemu przeciwni? - wrogowie państwa.
Tak znów doszliśmy do sobiepaństwa.
Komentarze (13)
Ten jaszczomb nie ma już piór i nie uniesie się ponad niziny, w których ugrzązł.
Rannym i starym zwierzętom niesie się pomoc humanitarną.
...ale rozporządza NASZYMI pieniędzmi i w tym problem...
Czy oprócz klepania wierszyków robisz coś, by zmienić problematyczną rzeczywistość?
słone paluszki Tak. Nie siedzę li tylko przed kompem "klepiąc" wierszyki.
Zdzisław B. Pewnie jeszcze ruszasz skórką w przerwach ;)
Łukaszenkow Nie biorę z ciebie przykładu.
Zdzisław B. No tak, jak to fiflaka napompować, zeby grzech uczynić?
Zdzisław B. Szczególnie przyszparowanymi ze złotych czasów stanu wojennego, kiedy pupy podcierano czymś, co nie nadawało się do tzw. higienicznego użytku. Zatroskany, qzva!
befana_di_campi
Co tak trollujesz?
Nic dodać nic ująć, jak za komuny same sukcesy w mediach, wystarczyło wyjść na ulicę...
Ot co.
Zdzisław B. Ot to 😛
befana_di_campi Troll z ciebie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania