Zdecydowanie "ciagnie w dol"...
"Świat zapłoną iskra" i "w net porwało" - to jest najlepsze... Wymiatasz!
A nie chcieć?
*do związków
Grafomanka, ale przynajmniej nie doszukiwałem się odniesień związków. Ciał, dusz, serc...
Nie wiem, czy to ma związek z Twoim wierszem, ale tak mi przyszło do głowy na dzień dobry.
Ani w tył, ani w przód, poetycka zapaść. Rymów w bród, rytmów chłód - tylko siąść i płakać.
Jakbyś był prezydentem, to mógłbyś jej darować życie, a tak... No cóż, smacznego 😋
Ciekawe, czy ktoś odpowie na ten... apel... wyznanie...
I tak Graf z Marabutem działają rączka w rączkę: wiersze za nimi popsute, a koza wysłana na łączkę...
Hmmm... wracający... Odyseusz... nieposmakowana czekająca... Penelopa... repasaż... repasacja ->> prucie... Może tytuł "Szydełko i włóczka"? :))
My w nas - to jest dobre.
Tu i teraz, czyli w miejscu i czasie, w którym znajduje się obecnie peelka.
Pytanie, co lepsze? Bylejakość tutaj, czy pustka za zakrętem...
Skoro "będzie mieć je WSZĘDZIE", to niech już zostanie "me" 😂😈😇😂
To, Grafka, mógł sprawić Demon Ruchu... Jest taki przedwojenny zbiór opowiadań Stefana jakiegoś tam o pociągach widmo itp. 😉🚂😉
Ciekawe, czemu to się nie pojawiło na głównej stronie, a wyłącznie na Twoim profilu...
Najgorsze jest to, że prawdopodobnie będziemy bezradni wobec oszustw. Prace naukowe itp. będą weryfikowane, ale potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której gratuluję artyście na wernisażu,...
Jednym słowem: "Trup w każdej szafie" :))
To był pociąg bez... specjalnego nadzoru!
Kartki na mięso wprowadzono w 1981 roku.
piliery, nie pisałem w tym duchu. Po prostu więcej się nie pojawiła.
Nie wiem, jak odczytać czwartą strofę. Miłość przyjdzie czasem: do marzeń, do kamieni, czy do szańców?
Obawiam się, że sąsiad mając za płotem nas (Nas) prędzej wzmocni płot, niż dopuści do jego rozebrania. Niestety...
Świetne. Gęste, nasycone...
Mnie też tam prowadzi, ale jest jak lis krążący nocą wokół kurnika. Węszy nerwowo, szuka dostępu, aż wreszcie znajduje dogodne miejsce i zaczyna ryć pod płotem, żeby dostać się do...
Grafomanka, to nie specjalnie. Sorki...
Dwubój. Od podrzutu po rwanie... Kiedyś było jeszcze wyciskanie, ale ta konkurencja podnoszenia ciężarów została wycofana...
W związkach...
Ładnie. Mam wrażenie, że po paru miesiącach wycieczek i eksperymentowania wróciłeś na dawne tory. Odpowiada mi taki styl Marka G.