Projektant 19 zwykły
Jestem zwykły, powszechny
Każdy powinien mnie mieć w swojej piwniczce
Przydaję się gdy trzeba coś zabezpieczyć
Niektórym swą obecnością odpowiadam
Za zwiększenie siły
Jednakże przeciął mnie złodziej wredny
Parszywy ten co zabiera nic nie mówiąc
Nie zaopatrzę już w ochronę
Twego mienia wartościowego
Złamała mnie chęć i dobytek parszywego
Starszy pan Jacek nisko się kłania
Pokorny człowiek i dobra myśl mu lata
Gdy ze swym łańcuszkiem rower swój blokuje
Człowiek z marginesu buntujący się
Chce popisać się przed dziewczyną
Łamiąc łańcuch pana Jacka
Czuje dumę
Razem z tym rowerem i dziewczyną
Pojechali tam gdzie margines prostą linią
Komentarze (5)
A gdzie tu sonet?
Hej, na potrzebę kreacji wymyśliłem swój własny rodzaj sonetu, zmienionego w kompozycji, stylu i strukturze
speeenner Nie przyszło Ci do głowy, że jeśli dokonasz najdrobniejszej zmiany w strukturze wiersza to to co napiszesz sonetem nie będzie? Może nazwij to limerykiem? Co za różnica?
W sumie masz rację zmienię
To teraz mogę Ci napisać, że pointa bardzo mi się podoba (może tylko "tym" bym sugerował skreslić /bo czy to istotne którym pojechali?/ a i tak nikt wątpliwości mieć nie będzie) :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania