W poszukiwaniu domu. Część 1
Po zielonej, krainie z mnóstwem różnorodnych kwiatów, drzew, przechodziła pewna dziewczynka Kristin, trzymając w ręku zwinięta w rulon, szarą kartkę. Dziewczynka miała 9 lat, miała na sobie niebieską sukienkę, sweterek i różowe kozaki. Włosy miała spięte w dwie kitki. Kristin wychowywała się wśród zwierząt, które były bardzo mądre. Potrafiły wychować, nakarmić niewinną istotę. Dziewczyna poszukiwała swoich rodziców, którzy ją porzucili. Z niewiadomych przyczyn, pamięta ona urywki swojego życia, gdy była z rodzicami. Jej mama była wysoką, blondynką o szczupłej posturze. Bardzo dbała o Kristin, tak jak jej ojciec. Był on dobrze zbudowanym, brunetem, który często bawił porzuconą dziewczynę. Była ona bardzo inteligentna, jak na swój wiek. Miała ukryte moce, którymi jeszcze nie potrafiła się posługiwać. Niczego się nie bała, lubiła wyzwania.
Zwierzęta znaleźli ją w wiklinowym koszyku, w ręku trzymała kartkę. Narysowane były na niej różne rysunki. Na końcu kartki był zaznaczony punkt, literą X. Dziewczyna domyśliła się, że to mapa, która zaprowadzi ją do rodziców.
" Ciekawe czy nadal żyją?", myślała. Pierwszym obrazkiem na mapie, było duże drzewo. Wbity było w niego nóż, Kristin pomyślała, że mogło stać się tamtego dnia, gdy została porzucona, coś strasznego. Po długich poszukiwaniach, natrafiła na owe drzewo.
Komentarze (4)
Za szybko, za szybko to idzie :0 Nie zdążyłem przetrawić jednego, a tu już druga informacja.się pcha. Chociaż pomysl ze zwierzętami rodzicami dość... nieszablonowy :B Daje 4 i czekam na roz 2, i wyjaśnienia w nim (mam nadzieje) zawarte. Pozdrowioneczka :)
Pierwsze dwa zdania powinny być połączone w jedno, edytuj.
Zaciekawiłaś mnie tą opowieścią. Dlaczego rodzice, którzy tak kochali swoją córkę, nagle ją porzucili 4 :)
Super.Dam ci 5
Zwierzęta znaleźli (nie może tak być, zwierzęta to nie ONI, tylko ONE) Zwierzęta znalazły ;) I trochę za szybko to wszystko się dzieje, to dopiero pierwsza część a ja znam połowę jej życia. Za mało opisów, uwydatnionych emocji, takiego jakby "sensu". Zobaczę zaraz co z dalszymi tekstami. Tutaj zostawię bez ocenki. Pozdrawiam ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania