Poprzednie części: Wiersz męski- miniaturka czyli z dziennika wariatki poza okresem grzewczym
Wiersz prawie rasistowski
w lutym zostałam przydzielona
do robót interwencyjnych
w pocie czoła pielę terytorium
pobliskiego skansenu
praca wyczerpująca bo pełno drobnych kamieni
a między nimi mocno zakotwiczone korzenie chwastów
turystów jak na lekarstwo
ale pewnego dnia przyjechała
ukraińska para
kobieta drobna niska on wysoki potężny
zrobiłam prezentację krótką pogadankę
oprowadziłam po chatach średniowiecznych
i pomyślałam na koniec zaciskając dłoń na motyce:
- co ty człowieku tu robisz gdy twoi koledzy walczą na froncie
Następne części: Wiersz o ojczyźnie - zamiast recenzji
Komentarze (6)
Nie każdy nadaje się na wojnę. Z pary ja-mój mąż to już ja bym chyba była w tym lepsza... A i tak pewnie byśmy uciekli. Dlatego nie oceniam takich postaw, niech ci, którzy chcą, walczą, ci, którzy nie chcą, ewakuują się w bezpieczne miejsca i oglądają skanseny, nic mi do tego.
W okolicy tysiące Ukraińców na wszelakich budowach, babki po Biedronkach. To cyniczne, ale oni budują Polskę, tak jak Polacy w milionach budowali i nadal budują Zachód. Broni jest i tak dla najwyżej miliona, wiec inni pracują.
Nie każdy chce zabijać i dać się zabić. Nawet w słusznej sprawie. A może mają dzieci czworo lub więcej..
A ich dziadkowie nabijali polskie dzieci na Widła a w Polsce są ich potomkowie patrioci z wypchanymi portfelami nie w głowie im walka tylko kasa walczą najbiedniejsi
Jakoś im nie ufam
Też nie rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby jakiś "obowiązek", żeby brać udział w jakiejkolwiek wojnie. Niech sobie biorą udział ci, którzy te wojny organizują, czyli wierchuszka. Szczerze mówiąc, to ja się dziwię, że ktokolwiek się zgadzxa brać w czymś takim udział.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania