Zabójcza Miłość Rozdział 10: Naprawa czasoprzestrzeni

-Super, a teraz w nogi!-Rzekł Speeder i szybko przemieścił się w czasie z powrotem do teraźniejszości. To, co ujrzał było okropne.-Totalnie mi się to nie podoba.-Powiedział na widok, jeszcze kiedyś tętniącego życiem miasta, teraz jednak obróconego w chaos. Budynki się waliły i znikały za płomieniami, ludzie panikowali, ale jedna rzecz najbardziej nim wstrząsnęła. Była to dorosła kobieta o czarnych włosach i ubiorze. Wyglądała, jak jakiś tajny agent, lecz pozory mylą.-Co się tu stało, siostrzyczko?-Spytał miło, gdyż nie miał pojęcia, co odpowie.

-Tak, to moja sprawka.-Odpowiedziała Lila.-Twój świat, dzięki temu, że przeniosłeś się w czasie i mnie uratowałeś, stał się moim światem i tylko moim!

-Po co? Gdzie są moi przyjaciele?-Spytał już okropnie zły Stefan.

-Nie bój się! Dla rodziny mam specjalne traktowanie ... z odrobiną wybuchu!-Zawołała Lila i wtem Stefan ujrzał obok siebie Notoriété Richesse, która miała przy sobie bombę, którą rzuciła w chłopaka. Ten nie zdążył się zorientować, co się dzieje i padł ofiarą eksplozji. Po jakimś czasie otworzył oczy. Ujrzał wtedy wokół siebie i swych przyjaciół. Ich ręce były, tak jak jego, przyczepione do ściany małego, kamiennego pomieszczenia kajdankami, a na Superboyu spoczywał kryształ kryptonitu.

-Dobra, czyli moce otrzymali.-Pomyślał Speeder.

-Speeder, przyszedłeś nas uratować?-Spytała Oliwia.

-Oczywiście, że tak!-Odpowiedział Stefan.-Jesteśmy przyjaciółmi, tak?

-No tak.-Potwierdził Piotr.-I jako przyjaciele zginiemy.

-Ale jak to zginiemy?-Spytał przerażony Speeder.

-Lila opowiedziała nam o podróży w czasie!-Powiedziała z wyrzutem Klara.

-Wiem, że namieszałem, ale wystarczy, że się z powrotem cofnę i naprawię wszystko.-Powiedział.

-Jak zamierzasz wydostać się z kajdanek?-Spytał Piotr i pociągnął za swoje wiązania metalowe, lecz te nie puszczały go.

-Ale przecież Elementa może swoją siłą Wonder Woman rozwalić je!-Przypomniał Stefan.

-Lasso dawało mi moc, a nasze artefakty zostały odebrane. O tobie jeszcze Lila nie pomyślała, bo nie sądziła, że będziesz aż taki głupi, by sądzić, że da się nas uratować.-Powiedziała Oliwia.-A tak w ogóle stworzyłeś kolejnego czasowego klona.-Mówiąc to wskazała na dwóch Stefanów po swojej prawej stronie. Były to klony, które tworzyły się za sprawą podróży w czasie Stefana. Jeśli naprawi to, co zrobił ten klon, który powstał wraz z tym błędem, zniknie. Było ich aż dwóch, gdyż raz, pomagając Oliwii przeniósł się już w czasie.

-Jest jedyna nadzieja.-Powiedział Stefan 2, czyli ten, który jest klonem, powstałym z uratowania Oliwii. Stefan 3 to drugi klon, a Stefan 1 to ten prawdziwy.

-Tak.-Potwierdził również, jak on z niepokojem Stefan 3.

-Chłopaki, nie myślicie chyba, że ... -Spytał Stefan 1.

-Musimy inaczej nici z przyjaciół.-Powiedział Speeder 3.

-Znaczy ty musisz.-Odezwał się do Stefana 1 Speeder 2.

-Ale co zrobić?-Spytał wreszcie Piotr.

-Jak wiecie, mi mocy nie odebrano jeszcze, więc wykorzystam to. Jest to bardzo ryzykowne, gdyż mógłbym stracić kompletnie siły lub wam mogłaby się stać krzywda. Jest wiele argumentów, dlaczego nie chcę tego zrobić.

-Zrób to! Przecież i tak poprawisz całą czasoprzestrzeń, więc nic nam się nie stanie.-Przypomniał mu Piotr i uśmiechnął się do Stefana 1.-Jesteś naszą nadzieją! Nareszcie wykorzystaj swe moce tak, jak prawdziwy superbohater by to zrobił.

-Dobrze, więc zacznijmy! Złapiemy się za ręce szybko, gdy będziemy poza kajdankami, by przesyłać sobie nawzajem energię. Wtedy zacznie się ona mnożyć. Już!-Na te słowa wokół Stefanów zaczęły tworzyć się niewielkie iskry, potem coraz większe, a na końcu energia w nich zawarta eksplodowała. Speederzy najszybciej, jak umieli złapali się za ręce, a iskry przechodziły przez nie, jak to jest w przypadku np. ładowarek. Na początku nie mieli kompletnie sił, lecz nadal nie puszczali się, aż w pewnej chwili wstali pełni energii. Eksplozja nie dała za wygraną w przypadku przyjaciół z Ligi Niesprawiedliwości, a ci stracili przytomność.

-Przeniosę się w czasie tylko ja, jasne?-Przypomniał klonom Stefan 1.

-Tak.-Potwierdziły klony. Speeder 1 nie potrzebował zbyt dużo miejsca do przeniesienia się w czasie. Mógł biec nawet w miejscu, gdyby chciał. I tak też zrobił. Przeniósł się do momentu, gdy to ciotka Marta chciała zabić Lilę, lecz Speeder 3 podbiegł do niej i chciał siostrzyczkę ocalić. Speeder 1 zatrzymał czas i ustawił Speedera 3 za ścianą pokoju, w którym się znajdowali, po czym odebrał mu nóż, który zdążył zabrać ciotce, by wszystko było tak, jak w linii czasowej pierwotnej i by nie został żaden z nich zauważony. Podszedł do nieruchomej ciotki i wręczył jej nóż do prawej ręki, po czym jeszcze na chwilę podszedł do siostrzyczki.

-Myślałem, że jesteśmy rodzeństwem, lecz ty nim nie jesteś już dla mnie. Chciałem ci pomóc, a ty tak się mi byś w przyszłości odwdzięczyła. Wolę, żeby stało się tak, niżeli inaczej.-Powiedział i gdy czas zaczął płynąć za sprawą jego woli, ten szybko przeszedł do teraźniejszości.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania