Zabójcza Miłość Rozdział 7: Płomienie

-Przepraszam cię, naprawdę mi przykro.-Powiedział Stefan, a Klara przytuliła go.

-Dowiodłeś, żeś wart mnie.-Zaśmiała się, by Stefan już się tak nie martwił. Szczerze lubiła żarty męża, lecz czasami przeginał. W tej chwili zadzwonił telefon ich domowy. Zwykle, gdy ten dzwonił, a nie ich prywatny to znaczyło, że Piotr ich wzywał, a potem dopiero, gdy nie odbierali dawał sygnał z komórkowego. O dziwo, tym razem Speeder szybko zamienił się w bohatera ze swoim strojem bohatera z błyskawicami i pognał do telefonu.

-Tak, Piotrze?-Spytał, najbardziej poważnym tonem, jaki tylko zdołał mu przejść przez gardło. Gdyby Piotr nie znał go dobrze, mógłby przysiąc, że słyszy Batmana.

-Co ci się stało z głosem? A z resztą nie ważne. Cała drużyna ma biec pędem do szkoły na ulicy Niebiańskiej.-Poinformował go Piotr, a ten szybko pobiegł i wyjaśnił sprawę Klarze.

-Wow! Chyba pierwszy raz przejmujesz się czymś naprawdę!-Ucieszyła się żona.

-Nie ma czasu! Biegnijmy!-Powiedział do niej i pobiegł, jak błyskawica na miejsce akcji, podane przez Piotra. Klara poprosiła dzieci, aby zostały w domu. Te przyjęły do wiadomości, ale nie podobało im się to. Klara założyła pierścień mocy i uniosła się w górę, po czym poleciała tam, gdzie jej mąż. Gdy byli na miejscu, ujrzeli, że szkoła się paliła. Podbiegła do nich pewna nauczycielka i zaczęła mówić o sytuacji.

-Do szkoły przybyła jakaś dziewczyna. Podawała się za żywioł ognia. Rozpaliła naszą szkołę, a w niej została jedna z uczennic. Nie mogliśmy jej pomóc, a niektórzy zginęli. Nie mieliśmy czasu na ugaszenie płomieni, gdyż ta zaczęła nas atakować wielkimi kulami ognia.

-Zaraz się tym zajmiemy.-Uspokoił ją Piotr.-Proszę uciekać!-Nauczycielka pospiesznie opuściła razem z jeszcze żyjącymi uczniami miejsce akcji.-Superboy, ty zajmiesz się ogniem, ja i Speeder wyprowadzimy uczennice z niego, a Oliwia i Klara zawalczą z Ignis.-Zakomenderował Piotr i tak też zrobili. Batboy i Speeder pobiegli do szkoły i pomiędzy płomieniami znaleźli małą, ośmioletnią dziewczynkę. Batboy złapał ją swoim specjalnym sprzętem, z którego wystrzeliła liną, która obwiązała dziewczynkę, po czym przyciągnął ją nad ogniem. Speeder wziął ją za rękę i pędem pobiegł przed budynek szkoły.

-Wszystko okej?-Spytał, gdyż wiedział, że nie powinien używać mocy na innych.

-Tak, jesteś superbohaterem?-Spytała dziewczynka, pierwszy raz najwyraźniej widząc go.

-Oczywiście, lecz teraz powinnaś uciekać stąd.-Powiedział jej szybko i jakby nie zwracając uwagi na ciekawość, malującą się na jej twarzy. Kiedyś może by zaczął rozmowę, lecz teraz wiedział, że nie może zawieść swych przyjaciół. Dziewczynka uciekła, choć nie bardzo wiedziała, gdzie. Superboy zdążył ugasić swym mrożącym oddechem już większość ognia, a Ignis walczyła z Oliwią i Klarą.

-Nic mnie nie powstrzyma przed przejęciem całego świata. Precz z innymi żywiołami! Ogień to jest życie!-Rzekła, a Klara swym pierścieniem mocy strzelała w nią różowymi rozbłyskami, a Speeder, który przybył na miejsce użył piorunów. Oliwia nie wiedziała, co ma robić. Wzięła lasso i chciała oplątać Ignis, lecz była zbyt szybka.

-Musimy ją odciąć od mocy.-Powiedział Piotr, przybywszy na miejsce akcji.

-Tylko jak? Nie mamy wody.-Przypomniała Oliwia.

-Ale mamy zamrożoną wodę!-Zawołał Superboy i dmuchnął swym mroźnym oddechem prosto w Ignis, a ta została obłożona grubą warstwą lodu. Ogień całkowicie znikł.

-Dopóki nie ma mocy nic światu nie grozi.-Powiedział Speeder. Wszystkim wydawało się, jakby to nie był on. Jego głos brzmiał tak, jakby nie był sobą, a np. Batboyem. Był poważny, a jego mina była pełna obojętności.

-Speeder, czy wszystko okej?-Spytał zaniepokojony Piotr.

-Tak.-Odpowiedział szybko Stefan. Kawał lodu, w którym zawarta była ognista dziewczyna został zabrany do więzienia, a tam miała być do końca dni swoich.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania