Zabójcza Miłość Rozdział 8: Lęk

-Lećmy tam!-Wykrzyknęła Latarenka i istotnie; cała drużyna pobiegła lub poleciała do laboratorium. Jako pierwszy w niebieski dym wbiegł Speeder. Nagle podbiegła do bohaterów Kryptonata i rzekła:

-Odejdźcie od dymu!-Po czym szybko wzięła Speedera za rękę i pobiegła z całą drużyną dalej.-To jest wytwór unikalnego, niebieskiego kryptonitu. Wytwarza on dym, którego cząsteczki powodują chorobę, zwaną TLM. Powoduje ona, że lęki osoby dotkniętej dymem pojawiają się w rzeczywistości.

-Odciągnijmy od niego ludzi.-Powiedział Piotr i zawołał.-Nie podchodzić w żadnym wypadku do dymu, ludzie!-Osoby, które były blisko niebieskiej mgły szybko zaczęły uciekać z miejsca zdarzenia, a Oliwia spytała-Czy teraz nie powinien się pojawić lęk Speedera?-Nagle usłyszeli, jak ziemia pod nimi drży i usłyszeli zbliżające się kroki wielkiej postaci.

-Speeder, jaki miałeś lęk?-Spytała Klara. Stefan nie był zadowolony z tego faktu, lecz rzekł:

-No ... jakby to powiedzieć ... -Nie mógł wypowiedzieć nic. Bał się, że inni zaczną się z niego śmiać. Nagle ogromna postać podeszła do nich. Miała na sobie białe czaszki, a strój jej był czarny.

-Stefan, mam dla ciebie niespodziankę! A oto zmierzysz się lub uciekniesz przed swoim własnym lękiem.-Mówiąc to postać ukazała mu jego ciotkę, stojącego obok niej.-To twoja ciocia.-Powiedział.

-Twoja ciocia to twój koszmar?-Spytała Stefana Klara.

-Nie ona, a to, co zrobiła.-Wyjaśnił Speeder. W tej chwili ujrzał obok cioci małą dziewczynkę. Była to jego siostra.

-Pamiętasz może?-Spytała postać, a w ręce cioci pojawił się nóż, po czym wbiła go prosto w klatkę piersiową dziecka. Stefan chciał pomóc dziewczynce, lecz odpychało go niewidzialne pole siłowe. Nie mógł nic zrobić z tym, co się działo. Nie miał wpływu na czas przeszły. Ale czy na pewno? Stefan upadł na kolana i zaczął płakać.

-Kim jest to dziecko?-Spytała Klara.

-To moja młodsza siostra!-Wypalił Speeder.-Gdy miałem 8 lat moja ciotka ją zabiła. Nigdy nie miałem okazji dowiedzieć się, dlaczego i tak naprawdę znałem ją trzy-czwarte swojego życia.-Wyjaśnił.

-Tak, tak! Widzisz, co stało się z twoją siostrą? Nie masz już na to wpływu!-Mówił usatysfakcjonowany potwór, a Piotr powiedział:

-Najpewniej to działanie kryptonitu, które działa na wszystkich.-Po czym przemówił do Stefana-On próbuje cię kontrolować! Nie pozwól na to! Musisz się pogodzić z własną niedolą! Nie daj się!

-Naprawię to, co się stało.-Rzekł Speeder i wystrzelił błyskawicę z rąk. Wszyscy odskoczyli, a Piotr powiedział:

-Speederze, wcale nie musisz taki być! Naprawdę!-Po czym chciał podejść do przyjaciela, lecz ten zatrzymał czas i uderzył go wielokrotnie. Gdy czas zaczął płynąć, Piotr upadł na ziemię. Klara podbiegła do niego i spytała Stefana:

-Co mu zrobiłeś?!

-A nic. Zatrzymywanie czasu jest bardzo przydatne.

-Latarenko, musimy mu odebrać zegarek! To on daje mu moce!-Zawołała do niej Oliwia, a ta rzekła do Speedera:

-Możesz jeszcze pokazać, że potrafisz pokonać zło, które cię opanowało. Nic nie uzyskasz, atakując wszystkich.-Stefan wystrzelił w nią błyskawicę, a ta zatrzymywała ją dużym, trwającym strumieniem zielonej energii, wydobywającej się z pierścienia mocy. Błyskawica jednak nacierała na nią z coraz większą siłą. Klara zaczęła mówić przysięgę Zielonych Latarni:

-W słoneczny dzień i w ciemną noc, przed wzrokiem mym nie umknie zło. Niech wszyscy zła czciciele marni strzegą się światła Zielonej Latarni!-Po tych słowach zielona energia natarła na błyskawicę z taką mocą, że powstał niewielki wybuch, który rozrzucił bohaterów do tyłu.

-Sami się o to prosiliście!-Powiedział Stefan i w swoich rękach stworzył dużą kulę, żółtej energii. Superboy zamroził oddechem to niebezpieczeństwo, a Oliwia zarzuciła lasso na Stefana i przyciągnęła do bohaterów.

-Speederze, możesz się naprawdę opamiętać. Naprawdę. Jeśli tylko chcesz możesz się uwolnić od działania TLM.

-Nigdy, zniszczę cały świat, który pozwolił na klęskę mej siostry!-Mówił Speeder, próbując się wyplątać z lassa.

-Skoro z tego dymu powstał potwór, który steruje Speederem to musimy zniszczyć niebieski kryptonit, który go tu zesłał.-Powiedział Wojtek i tak też zrobili. Bohaterowie nie mogli jednak dostać się do laboratorium, gdyż nie chcieli zostać zainfekowani TLM.

-Ja to zrobię.-Rzekła Kryptonata i dodała-Jestem odporna na działanie kryptonitu. W końcu składam się z niego.-Po czym weszła do laboratorium. Gdy znalazła niebieski kryptonit, z którego to wydobywał się dym, ta rzuciła nim o ziemię. Kryształ, jako iż był delikatnym materiałem, roztrzaskał się. Kryptonacie serce pękało na myśl, że zabija przedmiot jej krwi, gdyż no sama była niegdyś kryształkiem kryptonitu. Wtedy zniknął dym, tak samo jak wszystkie stwory jego. Ciocia i siostra Stefana były tylko iluzją, więc też znikły.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania