Drabbelek - Pani Beskidzka Bieda
Beskidzka Bieda miłuje ponad wszystko swą siostrę, której na imię: Piękna. Piękna – to prosta, żywiołowa, urokliwie naiwna, a nade wszystko beztroska dzieweczka. Trzymają się siostrzyczki blisko i wszędzie ze sobą chadzają, niczym papużki nierozłączki.
Jednak po wielu latach zażyłości czas odciska swe piętno nadchodzących nieuchronnie zmian, a na horyzoncie na białym rumaku pojawia się królewicz o imieniu Bogacz, który zdobywa z miejsca serce przyszłej swej żonki: Beskidzkiej Panieneczki.
Od tej pory – o, zgrozo – losy niewiast zostają rozdzielone na wieki, a góry szkaradnieją z dnia na dzień, tracąc to, co najważniejsze: ducha osobliwej, kolorowej, zalatującej siankiem i trocinami, tajemniczej swej przeszłości.
Komentarze (9)
Bardzo ciekawe drabble. O tym jak natura marnieje w zetknięciu z rozwojem, nowoczesnością, rosnącym dobrobytem. Bo piękno nie zawsze chadza w drogich szatach. Jakoś tak to widzę.
"Beskidzka Bieda miłuje pond wszystko swą siostrę," ponad - literówka.
Zastanowiłabym się też nad zasadnością wielokropka.Poddaje w wątpliwość:)
Pozdrawiam!
Dzięki, Justyska! No widzisz, coś mnie wzięło na alegoryczne bajanie. Melduję, że skorzystałem oczywiście z Twej pomocy i dobrej rady. Przy okazji pozdrawiam serdecznie! :-)
A swoją drogą... to ciekawe... Dokonał się tutaj swoista estetyzacja biedy. Czy bieda może być piękną biedą? Wychodzi na to, że tak. Ja jednak nikomu tutaj jej nie życzę.
sorki, "dokonała się" - powinno być
Myślę, że piękno nie ma nic wspólnego ani z biedą ani z bogactwem. W Twoim tekście Biedę odczytałam z przemysłowego punktu widzenia. Nic nie ma? Trza zagospodarować. Pieniądze robić. Wtedy będzie bogato. A przecież czysta natura jest najbogatsza:) Reasumując... od nas zależy co jest piękne.
Pozdrawiam
"(...) czysta natura jest najbogatsza". Zgadzam się z Tobą w stu procentach! :)
Mam prywatne pytanie? Czy pisujesz też czasami copy- i creepypasty, Justyś? Czy to raczej nie Twój konik? I czy myślałaś już o tym, aby podesłać swoje króciaki (drabbelki) Szortalowi i Niedobrymliterkom? Jeśli nie, to może byłoby warto się nad tym zastanowić w przyszłości - co o tym myślisz???
Pozdrawiam! :)
MZ
Kurcze Maćku musiałam poguglować, żeby wiedzieć o co chodzi hahaha:) Wiesz ja z tych co nie ogląda tv a komputer włączam, żeby sprawdzić pocztę i pisać. Teraz przyrosłam do opowi i no... dokształciłam się dzięki Tobie:) Nie pisze nic takiego, a szortal obadam sobie później.
Dzięki:)
Polecam z serca całego, bo może warto. A przy okazji... też nie mam telewizora ani nawet radia. :)
Myślę, że na samych króciakach / opowiadankach kokosów zrobić się nie da. Gdyby ktoś jednak, Justyska, chciał pisać bardziej zawodowo (i oczywiście także zarobkowo), to może warto pomyśleć o zbiorach opowiadań.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania