////****************

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Dominika walczy o swoje życie, chce wyzwolić się z murów szpitala psychiatrycznego, ale to nie jest łatwe. Też mam fikusa, czasami sprawia kłopoty.
    Dwie literówki:
    z przed - sprzed
    odpowiedz - odpowiedź
    Serdecznie pozdrawiam!
  • Robert. M 2 miesiące temu
    Sadzę, że po kilku dniach spędzonych w takiej separacji od znajomych, rodziny,
    to każda czynność rutynowa jawi się jako coś konkretnego, a przede wszystkim
    nasza. Dlatego cel jest jasny, postawienie na siebie takiej jaką była, normalnie
    funkcjonującą młodą kobietą.
    No tak jakoś mi się upatrzył fikusik, że troszeczkę jest tych listków, to i doktorzyna
    ma gdzie paluchy wepchać i celebrować dopieszczanie.
    Już poprawia,.
    Dziękuję za kolejne wejście.
    Pozdrawiam
  • Elorence 2 miesiące temu
    Dominika chyba myślała, że ludzie zapomną... ale to tak nie działa. Chwilowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym nic nie da... a Dominika ma problem i to ogromny. Chciała się zabić. Nie przywiązuje wagi do dat i może się wydawać, że wszystko jej jedno...
    No prawie.
    Dobry psychiatra z tego faceta. Podstępne pytania zadawane w celu wypadania pacjenta, a potem nagła zmiana, gdy okazuje się, że pacjent zamierza walczyć.
    I chciałoby się napisać: „Już Ci się odechciało umierać, Dominiko?”

    Została mi jeszcze jedna cześć, więc lecę dalej!
  • Robert. M 2 miesiące temu
    Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania