Drabbelek - Rozmowa przy kominku
Za oknem szalała straszna wichura, a jednak trzask w rozgrzanym kominku mnie uspokajał. Nagle przestałem być sam…
– Kto tam i dlaczego tak długo?
– Oj tam, oj tam, no trochę mi zeszło! U stomatologa – kolejka. U fryzjera miałam sprawy do załatwienia, z których jedna doczekała się ostatecznego rozwiązania, a druga nadal siwieje i łysieje. I oto jestem – ja, twoja Śmierć.
– Zanim kosa skróci mnie o głowę… czy u dentysty była kolejka? Naprawdę musiałaś w niej stać?
– Pociąg wypadł z szyn, zsunął ze skarpy i wturlał się do zakładu, gdzie zabił wyrwizęba.
Za oknem szalała wichura. Wiatr zaintonował requiem… Nagle przestałem być.
http://szortal.com/node/15749

Komentarze (7)
Jak zwykle coś w tym jest. Podoba mi się, ale nie Twój top.
Dzięki, inspirowałem się takim jednym drabbelkiem (na portalu "Nowej Fantastyki") "Lustro" z cyklu "Groza w stu słowach".
no całkiem dobre, choć to faktycznie nie top of the top twoich tekstów
Nie no... super dla mnie. Kolejka u dentysty... haha. Ja jestem na tak.
Pozdrawiam!
Interesujące to twoje dzieło. Nigdy nie pomyślałam,że śmierć stoi gdziekolwiek w kolejce.
Moi Drodzy Opowicze, dziękuję za komentowanie i ocenianie! :)
Jest mi bardzo miło!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania