Sztuka To Wybuch | Deidara x Reader ✏ - [2]

Gdy się obudziłam, wiedziałam że nie leżę w tym samym miejscu. Kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam że niesie mnie członek ANBU- Kakashi Hatake. Miał zakrytą połowę twarzy maską a ochraniaczem miał zasłonięte lewe oko. Był od ciebię starszy o mniej więcej 10 lat ale nie brzydziłam się nim, jednak byłam mu wdzięczna.

 

-gdzie mnie niesiesz?- spytałam z lekką chrypą

 

-do Konohy. Zajmą się tobą [imię].- powiedział chwilę patrząc na mnie.

 

-skąd znasz moje imię?- szerzej otworzyłam oczy.

 

-twój naszyjnik- spojrzał na niego a potem dalej na drogę. Dostałam ten naszyjnik od rodziców gdy wyruszali na bardzo długą misję. Do tej pory go mam, ale wiedziałam że to będzie ostatnia pamiątka po nich.

 

-sama już pójdę- próbowałam zejść ale białowłosy nie miał zamiaru mnie puszczać. Poddałam się i poszłam spać.

 

Gdy się obudziłam leżałam w czyimś łóżku, a jak chciałam wstać poczułam ostry ból w okolicach nerek. Cały brzuch miałam w bandażach podobnie jak lewą nogę. Do pokoju wszedł Kakashi niosąc dla mnie [ulubiona potrawa]. Uśmiechnęłam się i wzięłam od niego potrawę i z apetytem ją zaczęłam jeść.

 

Następnego dnia twoje najgorsze rany zostały wyleczone przez co mogłam swobodnie chodzić.

 

Gdy następnego dnia wyjrzałam przez okno zobaczyłam piękny, słoneczny i pełnym życia dzień.

 

Ubrałaś na szybko znaleziony top, krótkie spodenki i bieliznę po czym wyszłaś z pokoju ,,na oślep" kierując się do kuchni. Najpierw weszłam do składziku gdzie były różne środki czyszczące, miotły itd.

 

Potem przez przypadek weszłam do jego sypialni a na koniec dopiero trafiłam do upragnionego miejsca.

 

-j-jestem- zarumieniłam się widzą mężczyznę w samych bokserkach.

 

-proszę masz tutaj śniadanie- podał mi na stół [Wybrana Potrawa] a ja nadal w rumieńcach zasiadłam przy stole.

 

-Itadakimasu!- powiedziałam i zaczęłam jeść.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania