Sztuka To Wybuch | Deidara x Reader ✏ - [3]

-Itadakimasu!- powiedziałam i zaczęłaś jeść.

 

Po skończonym posiłku umyłam po sobie talerz i spytałam Kakashiego czy mogę się przejść. Gdy ci na to pozwolił podeszłam do szafki z butami, po czym założyłam je i wyszłaś. przed moimi oczami pojawił się zupełnie inny świat, kolorowy i pełen życia a nie jak w mojej starej wiosce dorośli nie wychodzi z domów od incydentu z jedną z ogoniastych bestii. Tylko gdzieniegdzie biegały roześmiane dzieci do których należałam ja.

 

*retrospekcja*

 

-[Imię]! Podaj do mnie!- krzyknął niebieskowłosy w moją stronę. Ja natomiast kopnęłam do niego piłkę a ona zamiast polecieć pod jego nogi, poleciała na jego twarz. Chłopak upadł w chukiem prosto w błoto a ja się zaśmiałam i podbiegłam do przyjaciela.

 

-nic ci nie jest?- ledwo powstrzymywałam śmiech na widok niebieskowłosego w odciśnientą piłką na twarzy.

 

-nie- po chwili sam zaczął się śmiać w niebogłosy.

 

-chodź wracajmy! Nie dość że ja jestem już w błocie od gry to ty jeszcze do niego wpadłeś!- podałam rękę chłopakowi by pomóc mu wstać.

 

*koniec retrospecji*

 

Nie chciałam tego robić jednak postanowiłam uciec z Konohy. Wolałam to zrobić niż mieszkać z ludźmi których nie znam. W tej chwili znienawidziłam swej wioski. Nie wiedziałam czemu, może coś stało się w twojej wiosce? Zastanawiało mnie czy ktoś mnie w ogóle szuka. Nie byłam co do tego pewna gdyż jedynej osobie na której zależałam był mój BYŁY przyjaciel.

 

Stałam się niewidzialna i wyciszyłam chakrę po czym pobiegłam w stronę jednej z bram Konohy.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania