Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Czarna śmierć – część 4
„Magia”
Nasza sytuacja była beznadziejna. Byliśmy uwięzieni w mrocznych kanałach rozciągających się pod Marsylią. Było ciemno, ale udało nam się zobaczyć wielkie ślepia błyszczące niczym złoto. Nastąpił atak krwiożerczej bestii. Myślałem z Rebeką, że wszyscy zginiemy w paszczy potwora. Jednak do akcji wkroczył Abraham. Za pomocą starej, żydowskiej magii stworzył kulę, która pełniła funkcję magicznej tarczy ochronnej. Na razie nasza trójka była bezpieczna, ponieważ bestia swoimi długimi, włochatymi łapami zakończonymi ośmiocentymetrowymi pazurami bezskutecznie atakowała tarczę. Abraham znał więcej magicznych sztuczek jak różdżka strzelająca lodowymi pociskami czy magiczne tarcze ochronne. Stary mag zaczął rękami tworzyć kulę, która powoli uniosła się nad jego głowę i rozświetliła całe pomieszczenie. Znajdowaliśmy się w wielkiej, podziemnej sali, w której widać było stertę zmasakrowanych ciał i łańcuchy przymocowane do ścian. Serca zabiły nam mocniej, gdy zobaczyliśmy jak wygląda nasz potwór.
„Historia bestii”
Potwór był porośnięty gęstym, brązowym futrem i miał błyszczące ślepia. Był wysoki na ponad trzy metry i na włochatej klatce piersiowej było widać piersi jak u kobiety. Na rękach były zniszczone pozostałości po kajdanach. Nagle stało się coś czego chyba nikt z nas się nie spodziewał. Ciało bestii rozświetliło się i przemieniło się w piękną kobietę.
- Mam na imię Ewa. Nie bójcie się mnie. W tej ludzkiej postaci nie zrobię wam krzywdy.
Po tych słowach Abraham sprawił, że tarcza zniknęła. Nie ufaliśmy Ewie, ale byliśmy ciekawi co nam powie. Okazało się, że przed pewnym eksperymentem Ewa była atrakcyjną i dobrą Żydówką. Musiała zostać porwana przez nieznajomych napastników, gdy wracała do domu ze sklepu w dzielnicy kupieckiej. Gdy ocknęła się, to ktoś przywiązał ją ciasno do łóżka i dawał jej jakieś kolorowe mikstury. Po nich zamieniała się w groźną bestię. Na szczęście udało jej się uciec, bo jeden z oprawców zakochał się w niej i pomógł w ucieczce. Niestety co kilka godzin zmieniała się w krwiożerczego potwora. Po przemianie nie była sobą. Bez wahania zabiła swoją sympatię i stwierdziła, że jest zagrożeniem dla innych. Ukryła się w tych kanałach. Widocznie podli ludzie wykryli jej obecność i co jakiś czas karmili.
- Jednak ja nie chciałam nikogo zabijać. Gdy tylko byłam kobietą przykuwałam się łańcuchami do ścian albo wiązałam się linami, ale po przemianie w potwora niszczyłam swoje więzy i kruszyłam kajdany. Tak już jest od ponad tygodnia.
„Plany Sekty Cieni”
Postanowiliśmy nie zabijać Ewy, która zaprowadziła nas do wyjścia z kanałów. Jednak sama Żydówka chciała zostać w kanałach. Nie chciała nikogo krzywdzić. Stwierdziła, że jeszcze się spotkamy, ponieważ ma takie przeczucie. Ewa powiedziała, że nie poinformowała nas o wszystkim, bo „widzi” wszystko jak przez mgłę. Taki jest objaw działania mikstur. Tutaj znowu zadziałał Abraham. Dotknął rękami czoło Ewy i za pomocą magii spowodował, że kobiecie wszytko wydało się przejrzyste i zrozumiałe. Wtedy Ewie przypomniał się bardzo ważny szczegół, który zapamiętała, gdy były przeprowadzane na niej eksperymenty. Usłyszała przed ucieczką, że jacyś ludzie z sekty będą chcieli zabić jednego z dowódców Bractwa Zakonu Nawróconych. Nazywa się Dawid z Paryża. Próba jego zabicia miała nastąpić za kilka dni, czyli najprawdopodobniej dzisiaj. Po tych słowach pośpiesznie opuściliśmy kanały i udaliśmy się do szpitala, który pełnił funkcję siedziby głównej bractwa. Dawidowi z Paryża grozi niebezpieczeństwo. Zabójcy z Sekty Cieni mogą być w drodze do szpitala. Czy ja z Rebeką i jej ojcem zdążymy na czas?
Komentarze (1)
Paris_Catacombes – wymyśliłem fajną i ciekawą zabawę, ale potrzebuję wsparcia z Twojej strony. Po prostu wymyśl i napisz w komentarzu trzy Twoje propozycje jak moje opowiadanie ma być kontynuowane. Ty podajesz po trzy typy rozwoju akcji, ja wybieram jedną z nich i w tajemnicy przed Tobą wplatam ją w dalszą część. Natomiast dowiesz się co wybrałem jak już następną część opublikuję na portalu. Co Ty na to? Czy akceptujesz taką zabawę? Według mnie będzie to ciekawe. Pozdrawiam serdecznie😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania