Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Czarna śmierć – część 5
Uwaga! Opowiadanie zawiera wskazówki oraz wątki zaproponowane przez użytkownika o pseudonimie Paris_Catacombes, które musiałem wybrać i uwzględnić w formie zabawy.
„Zdążyć na ratunek”
Zabójcy z Sekty Cieni mogli w każdej chwili zabić Dawida z Paryża. Liczyła się dosłownie każda minuta. Siedzibą główną Bractwa Zakonu Nawróconych był szpital, w którym kiedyś leżałem. Bractwo prowadziło w tym miejscu badania nad znalezieniem lekarstwa na dżumę. Wyniki badań żydowskich alchemików będą zagrożone. Stawka była zbyt wysoka…
„Zemsta kultystów”
Jeden z wyższych rangą sekciarzy wpadł w szał, kiedy zorientował się, że zdążyliśmy przeżyć starcie z Ewą i jej mroczną przemianą w bestię. Nie na darmo był znany jako „Rzeźnik”. Nosił przy sobie zawsze po kilka toporków. Pamiętam, że w starciu z nim w barze próbował zabić mnie jednym z takich toporków. Podobno sekciarz kiedyś w szale zmasakrował swojego giermka, gdy ten miał inne zdanie odnośnie planu ataku na żydowski szpital. Ochroniarz miał roztrzaskaną o ścianę głowę, która pękła jak arbuz. „Rzeźnik” był sadystą żądnym zemsty. Nienawidził Żydów i Bractwa Zakonu Nawróconych. Sekciarz był przywódcą ataku zabójców na szpital. Skąd wszytko to wiem? Dowiecie się tego w jednej z następnych części mojego opowiadania o losach Żydów w opanowanej przez dżumę Marsylii.
„Atak”
Niestety spóźniliśmy się, ponieważ z daleka nad szpitalem unosił się gęsty dym. Widocznie sekciarze podpalili miejsce pomocy zachorowanym mieszkańcom portu, by w barbarzyński sposób pozbawić ich życia. Śmierć w płomieniach jest jedną z najgorszych i najboleśniejszych śmierci. Gdy dotarliśmy na miejsce stała się tragedia. Gdy przeszliśmy przez wyważone drzwi wejściowe zaatakowało nas dwóch zamaskowanych kultystów. Wycelowali kuszami w stronę Rebeki. Abraham skoczył na pomoc córce i zasłonił ją własnym ciałem. Przed trafieniem w pierś czarodziej zdążył wystrzelić z magicznej różdżki po dwie lodowe kule, które zabiły od razu zamrożonych sekciarzy. Bohaterski Żyd upadł na kolana, a następnie na plecy. Z brzucha oraz serca wystawały bełty. Obrażenia były śmiertelne.
„Śmierć Abrahama”
Zapłakana Rebeka złapała delikatnie głowę ojca, który resztkami sił pogłaskał córkę po policzku. Niestety rana była śmiertelna. Abraham został trafiony bełtami, ale przed zgonem uratował ukochaną Rebekę. Tuż przed zamknięciem oczu powiedział zrozpaczonej córce, że ją bardzo kocha.
„Pożar”
Sekciarze podpalając oddziały szpitalne skazali na bolesną śmierć pacjentów. Jednak ogień nie spalił wszystkich pomieszczeń. Podli kultyści z Sekty Cieni wparowali do komnat i za pomocą mieczy, kusz, pochodni, sztyletów i magii dokonali rzezi na bezbronnych pacjentach. Jedną z najpotężniejszych broni były pałki zakończone kolczastą kulą na łańcuchu. Ponadto wśród kultystów byli magowie, którzy podobnie jak zamordowany Abraham używali magii. Zabijali za pomocą ognistych kul zamieniając pacjentów i medyków w żywe pochodnie. Na szczęście główne wejście do laboratorium zostało zablokowane od wewnątrz przez pomysłowych członków bractwa z rozkazu samego Dawida z Paryża.
„Ucieczka sekciarzy”
Zabójcom z „Rzeźnikiem” na czele nie udało się zabić Dawida ani zniszczyć laboratorium. Nie mogli sforsować drzwi laboratorium, a szalejący przez nich pożar zmusił sekciarzy do ucieczki. Jednak nie wszyscy z nich uciekli przed śmiercią w płomieniach. Większość z nich uciekała kanałami, a pozostali skakali przez okna na parterze i uciekali przez jedne z bocznych, niezablokowanych drzwi wyjściowych. Natomiast w kanałach pod terenem szpitala na sekciarzy czekała głodna Ewa, która właśnie przemieniła się w krwiożerczą bestię. Przeminiona Ewa była smutna, ponieważ nie udało jej się rozszarpać pazurami i kłami „Rzeźnika”. Sekciarze, którzy jej uciekli zostali zjedzeni żywcem przez głodne szczury, które roznosiły po Marsylii dżumę. Jednak wielu członkom sekty udało się ujść z życiem w masakrze w podpalonym szpitalu. Podobno kultyści sprowadzili do portu patogen dżumy właśnie kanałami, w których Ewa mogła z przyjemnością rozszarpać ich na kawałki.
„Tajemnicza księga”
Jeden z poparzonych kultystów nie uciekł ze szpitala. Znaleźliśmy my go konającego w agonii. Dawid z Paryża kazał go przesłuchać. Obiecaliśmy ciężko rannemu, że go dobijemy i nie będziemy musieli torturować, gdy odpowie nam na nasze pytania. Poparzony sekciarz zgodził się i powiedział nam ciekawe rzeczy. Właśnie od tego sekciarza dowiedzieliśmy się o tym, że „Rzeźnik” zorientował się o naszej ucieczce z kanałów przed Ewą oraz jak zabił kiedyś protestującego ochroniarza. Jednak najbardziej wartościowymi informacjami był fakt, że jest w szeregach Bractwa Zakonu Nawróconych przynajmniej jeden zdrajca. Ta zdradziecka gnida poinformowała samego „Rzeźnika” o misji zgładzenia go. Ostatnią informacją od konającego sekciarza była tajemnicza księga, której zapiski pozwalały za pomocą magii zatrzymać dżumę. Księga nazywała się Wielką Księgą o Alchemii Legionu Nawróconych napisaną podobno przez demona Asmodeusza, który był głównym przywódcą Sekty Ceni. Po sprowadzeniu dżumy do Europy podstępny demon musiał mieć jakieś lekarstwo, by w ostatecznym momencie w walce z bractwem zatrzymać rozwój epidemii. Po tym wyznaniu Dawid z Paryża za pomocą miecza odciął sekciarzowi głowę i skrócił jego męki. Natomiast ja z żądną zemsty Rebeką ruszyliśmy szukać wspomnianej księgi. Zgodnie z ostatnimi słowami sekciarza księga znajdowała się w samym środku głównej kwatery Sekty Cieni. Musieliśmy pójść w paszczę lwa…
Komentarze (1)
Wskazówki oraz wątki zaproponowane przez użytkownika o pseudonimie Paris_Catacombes możecie znaleźć w części czwartej mojego opowiadania w komentarzach jako ZGODNIE Z IDEĄ POWYŻSZĄ: 1., ZGODNIE Z IDEĄ POWYŻSZĄ: 2 oraz ZGODNIE Z POWYŻSZĄ IDEĄ: 3. Zdecydowałem ich nie zamieszczać pod moim utworem, by wszystko było bardziej przejrzyste. Przyznaję, że interpretacja wskazówek była trudna.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania