Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Czarna śmierć – część 7
„Portal do Piekła”
Dotarliśmy na cmentarz i znaleźliśmy wejście do podziemi. Ponad dwie godziny szukaliśmy portalu. W końcu nasz oddział znalazł wspomniany portal. Znajdował się w oświetlonej sali, w której pilnowali go zamaskowani sekciarze. Na rozkaz Dawida z Paryża wystrzeliliśmy w stronę napastników bełty z kuszy. Celowaliśmy w głowy, więc żaden z kultystów nie przeżył. Po zlikwidowaniu celów przeszliśmy przez portal. Z naszej perspektywy znajdowaliśmy się w długim tunelu na końcu, którego było mocne światło. Pomału zbliżaliśmy się do niego i gdy je dotknęliśmy przenieśliśmy się do Piekła.
„Zasadzka”
W Piekle widzieliśmy konających grzeszników po skuwanych łańcuchami i kajdanami. Wszędzie były krzyże, do których przybito nieszczęśników i powiązano ich drutem kolczastym. Piekło składało się z lewitujących w powietrzu brył skalanych połączonych mostami zawieszonymi nad rzekami i jeziorami lawy. Niestety przekraczając jeden z mostów nasz oddział wpadł w zasadzkę. Na szczęście na chwilę przed atakiem sekciarzy udało mi się oraz Rebece i Dawidowi z Paryża ukryć się za masywną skałą. Zaatakowani przez rogatych kultystów strzelających z dłoni ognistymi kulami członkowie Bractwa Zakonu Nawróconych zginęli co do jednego. Jedynie ocalała nasza trójka. Udało nam dostać się do niewielkiej wieży zbudowanej nad przepaścią. Szczęście nam sprzyjało, ponieważ w środku budowli znaleźliśmy wielką skrzynię z ubraniami członków Sekty Cieni. Postanowiliśmy się przebrać i niekontrolowani przez rogate demony znaleźliśmy wejście do głównej świątyni. Naszym celem była Wielka Księga o Alchemii Legionu Nawróconych.
„Ujawnienie się zdrajcy”
Nasza trójka znalazła w końcu komnatę w świątyni gdzie znajdowała się księga z zaklęciem niszczącym zarazę w całej Europie. Ku mojemu zdziwieniu nikt z sekciarzy jej nie pilnował. Nagle Rebeka podeszła do dźwigni umieszczonej na jednej z ścian i ją pociągnęła. Do pomieszczenia wparowało tuzin sekciarzy.
- Dlaczego to zrobiłaś? To ty jesteś zdrajczynią. Twój ojciec uratował ci życie! – rzekłem.
- Zawsze gardziłam tym staruchem. To ja skontaktowałam się z „Rzeźnikiem”. To, że byłam cały czas z wami i ryzykowałam życie było moim alibi. Sekta Cieni to potęga! Asmodeusz da mi władzę nad śmiercią. W spisanej jego krwią księdze jest zaklęcie nieśmiertelności. Chcę być wiecznie młoda i atrakcyjna! – syknęła jak żmija zdradziecka Rebeka.
Otoczeni przez napastników postanowiliśmy walczyć. Dawid wyciągnął granat odłamkowy i rzucił nim w kierunku sekciarzy. Natomiast podła Rebeka wystrzeliła w jego kierunku bełt z małej kuszy.
„Walka w świątyni Asmodeusza”
Dawid z Paryża zrobił unik i dobył miecza. Podbiegł do zdrajczyni i zamachnął się mieczem jak błyskawica. Rebeka zrobiła kontrę i po zderzeniu się ostrzy poleciały iskry. Natomiast ja zabiłem na raz dwóch kultystów z prowizorycznej broni palnej będącej w fazie testów i wielu eksperymentów prowadzonych przez uczonych z naszego żydowskiego bractwa. Po użyciu pistoletów podbiegłem do księgi i ją otworzyłem. Nie znałem się na magii, ale wystarczyło ku mojemu zdziwieniu przeczytać na głos dowolne zaklęcie.
- Ghan sasal bcero duo hele bamaha – rzuciłem zaklęcie.
Po tych słowach w komnacie zmaterializował się wielki, ognisty ptak, który ział ogniem. Po przywołaniu stwora wszyscy obecni kultyści zostali spaleni i przeminieni w proch.
„Śmierć Rebeki”
Rebece udało się wbić swój sztylet w nogę Dawida z Paryża. Ten uderzył ją w głowę i na chwilę oszołomił. Rebeka ze złamanym nosem cofnęła się i wtedy Dawid kopnął ją z całej siły w brzuch. Kopnięcie było tak silne, że Rebeka straciła równowagę i wpadła w przepaść do gorącej lawy. Taka śmierć była najsprawiedliwszą karą dla tej zdrajczyni.
„Kradzież księgi”
Po zabiciu Rebeki i kultystów ukradliśmy księgę z zaklęciami. W przebraniu członków Sekty Cieni udaliśmy się w kierunku portalu. Jednak Dawid z Paryża był ciężko ranny w nogę. Miał jeszcze jeden granat. Powiedział mi, że nie przeżyje powrotu do szpitala. Ponadto portal z Piekła do Marsylii musi być zniszczony, by kultyści nie zniszczyli naszego świata. Po tych słowach przeszedłem przez portal. Po dotarciu do podziemi cmentarza portal został zniszczony przez silny wybuch.
„Zakończenie”
Wielka Księga o Alchemii Legionu Nawróconych pomogła w walce z dżumą. Zaklęcia pomogły opanować rozprzestrzenianie się epidemii dżumy. Dawid z Paryża był bohaterem Bractwa Zakonu Nawróconych. Natomiast osłabiona Sekta Cieni została pokonana. W tym miejscu moja historia kończy się. Co stało się z demonem Asmodeuszem? Podobno powróci jeszcze nie raz w swoim kolejnym wcieleniu, by szerzyć zło i tępić Żydów. Historia pokaże, że jednym z demonicznych wcieleń tego demona będzie pewien zbrodniarz. Nazywać się będzie Adolf Hitler.
KONIEC
Komentarze (2)
Vampire Fangs : 😳. Look at a Carp: on my mystery face: 😳. A już bez żartów: skoro czytając " KONIEC ".. pozwól, iż... " nie nastąpi on oczywiście ".. 🙄😳😏😌
Vampire Fangs : odemnie powyżej: 🌟🌟🌟🌟🌟. Resztę: najpierw muszę ująć Treścią. 😌
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania