Czy raki są dobre? - 4

Następnego dnia kupiłem chłopcom broszurkę o Nowennie Pompejańskiej ze wszystkimi potrzebnymi modlitwami. Wręczyłem je im razem z dwoma różańcami.

- Jak chcecie, to proszę. Przez dwa miesiące, codziennie, dzień w dzień trzeba zmówić trzy różańce.

- Trzy? – zdziwił się Leon. – Jeden różaniec odmahiany w kościele to pół godziny! Trzy to będzie…

- Półtorej godziny – uśmiechnąłem się.

- Ale jeden w październiku i tak się móhi w kościele, hięc zostaną jeszcze dha – kalkulował Leon.

- Ale tego nie możesz liczyć – wtrąciłem się. – Trzy niezależnie musisz.

- O rany… Porażka… - westchnął Leon. – To my się jeszcze z Noelem naradzimy, dobrze księdzu?

- To naradźcie się jeszcze, czy chcecie jutro pojechać na pogrzeb Bartusia. Zwolniłbym was ze szkoły…

- Zholnienie ze szkoły? Jasne, że jedziemy! – wrzasnął Leon.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Józef Kemilk 9 miesięcy temu
    Nie rozumiem tych przekręceń słów. To jest jakiś zamysł, czy błędy?
    "odmahiany, móhi, hięc, dha" itp.
    Dałem jeden, żeby urealnić ocenę. Te pięć, to zdecydowanie zbyt wiele.
    Pozdrawiam
  • Domenico Perché 9 miesięcy temu
    Zamysł.

    Szkoda, że zamiast swojej oceny, postanawiasz krytykować to, jak inni oceniali i "urealniasz oceny".

    Nie pozdrawiam.
  • Józef Kemilk 9 miesięcy temu
    Domenico Perché ocenę i uzasadnienie masz. Z tymi błędami, których nie poprawiasz jedynka się należy
  • Domenico Perché 9 miesięcy temu
    Józef Kemilk Drugi raz napiszę, że "błędy" w dialogach bliźniaków są zamierzone, co większość osób sama umie dostrzec, bo występują tylko w dialogach i tylko w kwestiach bliźniaków.

    Zatem ponownie serdecznie zapraszam do ignorowania moich prac.
  • Trzy Cztery 9 miesięcy temu
    Mnie nie przeszkadza ta zamiana głosek w wypowiedziach chłopców. Jest nawet ciekawa. Ma taka moc zamienienia tych "małych ludzi' w istoty z trochę innego świata niż świat "dużego człowieka". Chłopcy są ciekawscy i mają swój odmienny język, co, bez względu na powód tej wady wymowy, odgranicza ich od czegoś. Może od dorosłości, w którą kiedyś wejdą. Możliwe, że już bez tej wady (a może i z nią).
  • pansowa 9 miesięcy temu
    Mówiąc szczerze też nie miałem z tym problemu, bowiem ewidentnie było widać, że to słownictwo jest na użytek miniatury. Specyficzny język chłopców to żadna nowość, a być może chodzi o jakąś dziecięcą wadę wymowy.
    Sama treść nie wywołała we mnie jakiś głębszych refleksji, ale to taka sympatyczna scenka.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania