Drabble - Latarnia tuż za oknem
Na tarczy zegara widniała równo jedenasta wieczorem, kiedy ze snu wyrwał mnie okropny łomot. Leżałem rozeźlony, gapiąc się tępo w sufit i usiłując puszczać mimo uszu hałasy dobiegające z podwórza. Stuki, puki, chroboty - dość.
Wstałem z łóżka, po czym przylepiłem twarz do szyby. Pod pobliską latarnią stała panienka odziana w gustowne, błękitne szmatki. Jej długie, brązowe włosy opadały na plecy wygięte w koci grzbiet, gdy schylała się ku czarnej torebce. Uśmiechnąłem się na ten widok i szybko założyłem okulary, lecz gdy ta odwróciła się, zamarłem.
Brodata gęba Zbyszka z naprzeciwka, dorabiającego jako elektryk, pozbawiła mnie resztek optymizmu. Zrezygnowany wróciłem do łóżka.
---
Drabble nie są moją mocną stroną ^^'
Komentarze (24)
Roześmiałam się przy końcu, a było tak pięknie, albo mogę powiedzieć a miało być tak pięknie ; 5:)
Hah, cieszy mnie to niezmiernie, dziękuję za piąteczkę i odwiedzinki :))
Czasami jednak lepiej włożyć okulary. Masz 5.
Ja na co dzień noszę soczewki, więc będąc na miejscu bohatera do końca życia żyłabym w kłamstwie xd Dzięki :)
*codzień
He, fajne. Znam ten ból. Czasami, gdy się nie założy soczewek ani okularów i wyjdzie na miasto to cały czas się zastanawiam, czy ten ktoś machał do mnie, czy to mój znajomy, gdzie ja w ogóle jestem. 5
No proszę, czyżbyś była użytkowniczką tego magicznego przedmiotu jakim są soczewki? Ja osobiście nie lubię okularów, strasznie mi w nich nie do twarzy, dlatego soczewki są dla mnie zbawieniem. Noszę je już chyba od pięciu lat? Jedyne co mnie w nich irytuje to to, że nie zawsze po nie sięgnę jak po okulary (trzeba bawić się w te płyny i pudełeczka) no i to cholerne wysychanie oka! Bez kropelek ani rusz. Dzięki za piątusie :)
To się nazywa podejście do tematu! Bomba :D, 5
Haha, bardzo dziękuję :D
"...włosy opadłe na plecy wygięte w koci grzbiet,"
- szkoda, że tego nie widzę ;-)
Aj tam, czepiasz się, drobna literówcia :)
A nie, Ty walnęłaś literówkę cytując mnie, okej. Wydaje mi się, że jest dobrze, w końcu w literaturze funkcjonuje "włosy opadające na ramiona", z "na plecy" też się spotkałam.
"opadały" - coś mi uciekło, ehem, to ja przepraszam;-)
Nic nie szkodzi ;))
:)) 5
Dzięki :)
Twój tekst jest moim faworytem w tej ''drabblowej'' rozgrywce. Fajnie Ci wyszło. :) 5
Hah, bardzi Ci dziękuję, naprawdę się nie spodziewałam aż takiego wyróżnienia - ja i drabble? Niemożliwe staje się możliwe. Bardzo dziękuje ^^
*bardzo
Fajny drabble ;) Końcówka rzeczywiście zabawna ;)
Bardzo miło mi to słyszeć, dziękuję ;))
Dziękuję również za anonimowe piąteczki i lufcię, której zabraknąć nie mogło.
Są mocną stroną albo i nie są. Komu oceniać XD Ale z tej końcówki to śmiechłem :D
Haha, z opóźnieniem dziękuje XD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania