Drabble - Pustka w mojej głowie
Nie wiem, który już dzień z kolei siedzę przy tym cholernym stole, w tej cholernej kuchni i piję tą niemniej cholerną wódę. Mam już dość, powoli nie wytrzymuję napięcia i tego wciąż narastającego poczucia beznadziei i przygniatającej samotności. Zostałem sam - jak, kurwa, palec, albo... no nie wiem... Sam po prostu. Sterta butelek rośnie, popielniczka też nie narzeka na brak uwagi z mojej strony. Wciąż czekam z naiwną nadzieją, że za moment - że za małą chwileczkę drzwi się otworzą i one wrócą, wypełniając mieszkanie, które teraz jest jakieś takie pozbawione wyrazu... Moje kochane, moje słodkie i beztroskie... Wróćcie, wróćcie proszę... moje myśli.
Komentarze (21)
Bardzo fajnie opisane. Ciekawe podejście do tematu.5
CHAMSKA REKLAMA!
Zapraszam do mnie.
CHAMSKA REKLAMA!
Wielkie dzięki ;))
Trochę się zawiodłam tym tekstem. Niby wszystko ok, ale jednak coś nie tak. Dam 4.
Miłoby było wiedzieć co jest nie tak, więc jeśli mogłabyś się określić... ;))
Dziękuję za ocenę i odwiedziny.
Ewoile Nie wiem, czegoś mi brakuje. Przyzwyczaiłaś do jakiejś głębi, do czegoś więcej... nie mogę tego uchwycić. Po prostu stać Cię na więcej. Pozdrawiam.
Violet, rozumiem, postaram się bardziej na następny raz ;//
Mnie się podoba. Dobrze oddane emocje i tęsknota za czymś czego już nie ma. 5 :)
PS. ale muszę też przyznać, że poprzednie drabble wyszły Ci lepiej ;)
Teodorze, dziękuję za szczerą opinię, jest ona dla mnie istotna. Wiesz co, nie miałam dziś pomysłu i wpadł mi do głowy w ostatniej chwili, następnym razem postaram się utrzymać tamten poziom :))
Ewoile Trzymam za słowo :)
TeodorMaj, teraz będę czuła presję przed wstawieniem jakiegokolwiek drabble X'D
Hmm... poprzednie były lepsze. Piszę szczerze. 4.
*piję tą - piję tę.
Kurde, serio nie wiem już jak pisać, żeby drabble wychodziły jak te wcześniejsze, dla mnie wydają się na równi, ale to pewnie przez fakt, że jestem autorką. Będę miała teraz twardy orzech do zgryzienia ://
Myślę, że zależy to od stanu emocjonalnego. Przychodzi taki moment, że od tak, od niechcenia, pisze się coś, co staje się prawdziwą perełką, więc nie przejmuj się i pisz, bo nie wszystko musi być doskonałe, co nie znaczy, że to jest nic nie warte.
Violet, racja. Poza tym ładnie to napisałaś, naprawdę ładnie :))
A mnie się bardzo podobało :) Jakbym siebie widziała (ciut z przymrużeniem oka), kiedy chcę coś z siebie wykrzesać, a moje słodkie, kochane myśli zrobią sobie wolne :) 5 :)
Karolka jak zwykle przybywa bijąc jasnością i optymizmem. Bardzo Ci dziękuję za odwiedzinki i komentarzyk :))
Oj znam to uczucie .-. Dzięki, że mogłam to przeczytać, dam ci 5 :D
Haha, nie ma sprawy, cieszę się, że jesteś usatysfakcjonowana ;D
Podobało mi się, a to powtórzenie " cholernej" dało wydźwięk ; 5:)
Dobrze, że wspomniałaś, bałam się czy aby z tym "cholernym" nie przesadziłam, ale jeśli tak to luzik. Pięknie dziękuję za odwiedzinki ;))
Po przeczytaniu pozostawia takie poczucie ciężaru. Szkoda bohatera, ale ucieczka w kieliszek to akurat żadne rozwiązanie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania