Poprzednie części:  Gwiezdny Admirał: Początek- opis

Gwiezdny Admirał: Początek- Rozdział VI

VI

Przenieśmy się na planetę Sur II, gdzie w obecnej chwili oddziały legionistów walczyły z bandytami. Ze względu na lepsze uzbrojenie od bandytów mieli przewagę, ale nie zawsze wychodzili bez strat. Te starcia odbywały się na całej planecie. W różnych jej obszarach, takich jak góry czy okolice wiosek i farm. Oto jedna walka pomiędzy nimi.

W górskim terenie bandyci mieli wyższe pozycje od legionistów Sur. Dlatego mogli prowadzić skuteczniejszy ostrzał. Znając ich pozycje, wiedzieli, że nie będzie ich łatwo pokonać. Legioniści Sur opracowali plan.

Podzielili się na dwie grupy, jedna miała ściągnąć ogień na siebie. Kilku wyznaczonych musiało się przekraść i poszukać jakiegoś przejścia, by zaskoczyć bandytów. Po tym się podzielili i ruszyli szukać, a większość po zajęciu pozycji zaczęła walczyć.

Chwilę to trwało, ale wyznaczonej grupie legionistów udało się znaleźć przejście. Dzięki przewadze bandyci wygrywali. Kiedy grupa, która się oddzieliła, zaszła za plecy przeciwników, poczekali chwilę i rozpoczęli atak od tyłu. To całkowicie zaskoczyło bandytów i spowodowało, że znaleźli się w ogniu z dwóch stron. Ostatecznie udało się legionistom zwyciężyć.

Jaszczuro-człowiek w końcu dociera do swojego statku. Witali go jego towarzysze, którzy wyglądali podobnie do niego. Jeden z nich mówił do niego.

— I jak? Informacje o kryształach wydobywanych w układzie się potwierdziły? — pyta towarzysz.

— Tak, potwierdzam — odpowiada jaszczuro-człowiek.

— No więc, jakie są to kryształy?

Jaszczuro-człowiek kręcił głową i mówił:

— To kryształy rodzaju ogólnego.

— Czyli do farm i użytku cywilnego te dwa rodzaje.

— Niestety tak.

Zapadła cisza, a później dodał:

— Korporacje i gildie nie mają tu czego szukać.

— Dokładnie, zmywam się z tej planety.

Towarzysz zapytał:

— A gdzie teraz?

— Cel to układ Ator.

Wszyscy patrzyli na niego, a jeden z jego towarzyszy powiedział:

— Chodzi o ten układ, gdzie jest zawsze ciekawie.

— Tak, bo oprócz anomalii czy kosmicznych agresywnych stworzeń lubią tam walczyć różne siły.

Po tym towarzysze jaszczuro-człowieka popatrzyli po sobie i jeden wypowiedział ostatni komentarz.

— Super, czyli odwiedzamy wesoły układ Ator.

— Dokładnie.

Zebrali się na statku i odlecieli w kosmos. Później, mijając floty zajęte walką, udali się do bramy. Stanęli w pewnej odległości i wbili koordynaty układu Ator.

Kryształy się aktywowały, a brama w swoim pierścieniu stworzyła coś na wzór wiru. Następnie za pomocą anteny, która była na jej szczycie, umieściła wir przed statkiem. Wtedy załoga statku mogła już wejść i skoczyć do innego układu. Po chwili brama się wyłączyła.

W tym samym czasie na farmach, których mieszka Xerk i sąsiedzi. Widzieli jak z wioski ku nim pędził jakiś mieszkaniec. Nie bardzo wiedzieli, o co chodziło. Po chwili dotarł do nich i mówił, że ma coś do przekazania.

— Legioniści właśnie zaczęli walczyć z bandytami. Mówią o tym wszędzie — powiedział mieszkaniec wioski.

— Czyli legioniści w końcu ruszyli, tyłki banda obiboków — stwierdził stary Tim.

Stary Tim zadał jeszcze jedno pytanie:

— Czy masz jeszcze jakieś wieści?

— Nie, to wszystko.

Po tym, jak już nie było żadnych wieści wszyscy się ucieszyli.

Xerk, analizując te informacje, miał wrażenie, że coś mu nie pasowało.

Skoro dopiero teraz ruszyli, to może znaczyć jedno. Coś jest nie tak. Bo działania legionistów w sprawie bandytów są za bardzo spóźnione.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania