LBnD –10 Milky Way
Mleko rozlało się w dolinie miski.
Mieszkańcy o kruchych ciałach, wypłynęli na powierzchnię... Tak Łyżka opowiadała bajkę harcerzom, gdy ich obóz oplatał gęsty kożuch mgły. Uwięzieni już dwie doby w podobnej bieli, szukali końca tej lotnej grozy.
Burczało potwornie niczym grzmoty.
Pomiędzy szarawym cieniem a drzewem wyłoniła się kwadratowa postać. Był to karton po płatkach kukurydzianych.
– Parram! – krzyknął triumfalnie. – Ja jestem waszym przewodnikiem do schroniska prosto na śniadanie.
– Milky way! – okrzyki radości grupy słychać było jeszcze daleko poza najwyższym szczytem gdzie mgła zawisła jak odbicie lustrzanego świata miski.
W tym samym czasie na stołówce było słychać chrupanie i topienie łyżki.
Komentarze (1)
E, ale mleko do płatków, nie płatki do mleka?
Pozytywnie, mała rzecz. A ile tu radości...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania