Poprzednie częściLBnD - 5 Dwa stare drzewa

LBnD nr.9 Ciepło – zimno

Jakoś tak spąsowiałem, nie poznaję tej aury. Ona tak chłodzi, zaczepia mnie tymi babimi zalotami z pajączków. Obniżyła kulę do ogrzewania, zakryła ludziom goliznę. I najgorsze, że reszta nie lepsza... Jestem zazdrosny, oni żółci, pomarańczowi, bladzi.

– Szszsz, pspspsi.... – szepczą. – Ona nadchodzi – pod słyszałem. Myślę, wytężam żyłki, coś tu... mi nie pasuje, plum!

Zaczyna padać, spadam, nic nie widzę. Czuję, że przytulam trawę, tracę czucie w ogonku.

– Co tak sztywno? – Leżę? Dlaczego jest tak zimno?

Czy to znaczy, że... Jestem szklany!

Nikt już nie trzeszczy, słyszę kroki. Zgrzyty, pękam jak rozbita szyba uderzona przez kamień.

Droga do domu wiedzie przez las...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • il cuore godzinę temu

    /Obniżyła kule do ogrzewania/ – jeśli słońce to: kulę
    Rozumiem, że idzie o śnieg, lód i piękną zimę ❄️ sankami z górki na pazurki ❤️

  • C₁₂H₂₂O₁₁

    il cuore, dzięki. Przyczepię ogonek do kuli. 😆
    Tak na pograniczu, jeszcze jesień a już zimno, ostani poryw koloru.

  • Polaroid

    fajne :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania