LbnD 37 Rozmowa z żoną
Tego dnia popołudnie było mroźne, ale pogodne. Zamierzaliśmy wejść na małą, zalesioną górkę. To miała być romantyczna, wspomnieniowa podróż. Kilkanaście lat wcześniej, tam wszystko się zaczęło. Było pięknie. W oddali lśniło jezioro. Kiedy zapalono latarnie, dawne jezioro okazało się betonowym placem. Prawdziwą odskocznią i pocieszeniem pozostało niebo, usiane światełkami wielkich gwiazdozbiorów. Tę chwilę chcieliśmy zatrzymać przy sobie na zawsze, ssać najdłużej jak cukierek, aby rozkoszować się smakiem. Żona, niespełniona poetka, powiedziała: jesteśmy żywą choinką w plastikowym lesie.
- Coś jest na rzeczy - odpowiedziałem, mając na myśli stosy porozrzucanych plastikowych butelek. Od tamtego dnia już nikt obcy nie musi oświetlać nam drogi.
Komentarze (10)
Kikimora↔Ładnie napisałaś. Tak bajkowo nieco nawet.
I podeszła mi też owa metafora, w kontekście całości drabbla?.
Szczególnie "odskoczni" i ostatniego zdania
Pozdrawiam:)↔%
Wiele Dobrego w Nowym Roku życzę Ci :)?
Dzięki DD - wszystkiego co najlepsze:)
Ból istnienia czujemy wtedy, gdy pragnienia rozjeżdżają nam się z rzeczywistym światem. Sztuką jest odnaleźć w swoim obecnym życiu piękno. To droga do osobistej wolności... To moje pierwsze skojarzenie związane z Twoim odpowiadaniem...
Tak, kluczowe jest ostatnie zdanie.
Ładne. Miłość, która przetrwała, nawiasem mówiąc - jak porządna, plastikowa choinka, te potrafiły wytrzymać kilkanaście lat. :)
Zapraszamy!
Rozpoczynamy głosowanie. Osiem drabble i tylko 800 słówek do zaczytania.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 16 stycznia /niedziela/ godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za udział i liczymy na Autorów - na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Zabetonowanie może być dosłowne i metaforyczne, w tym wypadku uczucie jest mocniejsze, niż stymulujące okoliczności "przyrody"
Poruszyłaś temat na czasie i tak ważny dla środowiska. Zabetonowanie lasów, markety pełne plastiku i ryczące stalowe rumaki zabijają w nas światło.
Tego dnia popołudnie było mroźne, ale pogodne
Od tamtego dnia już nikt obcy nie musi oświetlać nam drogi... klamra bardzo dobrze odzwierciedla spojrzenie na upływanie czasu wokół nas i dopiero po nim doświadczamy olśnienia, co w życiu jest ważne. Lepiej późno niż wcale.
Pozdrawiam
Trudno utrzymać w sobie, bądź między sobą, coś prawdziwego, naturalnego, gdy zewsząd zalewa nas fala sztuczności i substytutów wszelkiej maści. Prawdziwe uczucie, które przetrwało wiele burz i zawirowań jest w dzisiejszych czasach na wagę złota. Teraz już się nie naprawia, a wyrzuca, by kupić nowe.
Zapraszamy do zabawy ze stusłówkami!
Piszemy jedno drabble na poniższe tematy (można na jeden,
czy na drugi, albo połączyć obydwa)
1) Technologiczny zgred
2) Wisienka
Czas pisania: 31.01.2022 do 23:59
Liczymy na Ciebie!
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania