LbnD 37 Rozmowa z żoną

Tego dnia popołudnie było mroźne, ale pogodne. Zamierzaliśmy wejść na małą, zalesioną górkę. To miała być romantyczna, wspomnieniowa podróż. Kilkanaście lat wcześniej, tam wszystko się zaczęło. Było pięknie. W oddali lśniło jezioro. Kiedy zapalono latarnie, dawne jezioro okazało się betonowym placem. Prawdziwą odskocznią i pocieszeniem pozostało niebo, usiane światełkami wielkich gwiazdozbiorów. Tę chwilę chcieliśmy zatrzymać przy sobie na zawsze, ssać najdłużej jak cukierek, aby rozkoszować się smakiem. Żona, niespełniona poetka, powiedziała: jesteśmy żywą choinką w plastikowym lesie.

 

- Coś jest na rzeczy - odpowiedziałem, mając na myśli stosy porozrzucanych plastikowych butelek. Od tamtego dnia już nikt obcy nie musi oświetlać nam drogi.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Kikimora↔Ładnie napisałaś. Tak bajkowo nieco nawet.
    I podeszła mi też owa metafora, w kontekście całości drabbla🌲.
    Szczególnie "odskoczni" i ostatniego zdania
    Pozdrawiam:)↔%
    Wiele Dobrego w Nowym Roku życzę Ci :)🥳
  • kikimora 3 tygodnie temu
    Dzięki DD - wszystkiego co najlepsze:)
  • Urszula Pieńkowska 3 tygodnie temu
    Ból istnienia czujemy wtedy, gdy pragnienia rozjeżdżają nam się z rzeczywistym światem. Sztuką jest odnaleźć w swoim obecnym życiu piękno. To droga do osobistej wolności... To moje pierwsze skojarzenie związane z Twoim odpowiadaniem...
  • kikimora 3 tygodnie temu
    Tak, kluczowe jest ostatnie zdanie.
  • cos_ci_opowiem 3 tygodnie temu
    Ładne. Miłość, która przetrwała, nawiasem mówiąc - jak porządna, plastikowa choinka, te potrafiły wytrzymać kilkanaście lat. :)
  • LBnDrabble ponad tydzień temu
    Zapraszamy!
    Rozpoczynamy głosowanie. Osiem drabble i tylko 800 słówek do zaczytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 16 stycznia /niedziela/ godz. 23.59
    Dziękujemy wszystkim za udział i liczymy na Autorów - na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
    Literkowa
  • Pan Buczybór ponad tydzień temu
    Zabetonowanie może być dosłowne i metaforyczne, w tym wypadku uczucie jest mocniejsze, niż stymulujące okoliczności "przyrody"
  • pasja ponad tydzień temu
    Poruszyłaś temat na czasie i tak ważny dla środowiska. Zabetonowanie lasów, markety pełne plastiku i ryczące stalowe rumaki zabijają w nas światło.

    Tego dnia popołudnie było mroźne, ale pogodne
    Od tamtego dnia już nikt obcy nie musi oświetlać nam drogi... klamra bardzo dobrze odzwierciedla spojrzenie na upływanie czasu wokół nas i dopiero po nim doświadczamy olśnienia, co w życiu jest ważne. Lepiej późno niż wcale.

    Pozdrawiam
  • Cicho_sza tydzień temu
    Trudno utrzymać w sobie, bądź między sobą, coś prawdziwego, naturalnego, gdy zewsząd zalewa nas fala sztuczności i substytutów wszelkiej maści. Prawdziwe uczucie, które przetrwało wiele burz i zawirowań jest w dzisiejszych czasach na wagę złota. Teraz już się nie naprawia, a wyrzuca, by kupić nowe.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania