LBnD - 8 - Przyczyna nienawiści
Po pogrzebie mama kazała nam zjeść rosół. Brat usiadł na miejscu ojca. Nikt nic nie powiedział. Ja też nie. Miałem łyżkę w dłoni. Trzymałem ją za mocno, aż wzorek z trzonka odbił mi się w palcu. Na stole zostały jego tabletki, chusteczka i nóż, którym zawsze odsuwał marchewkę na brzeg talerza. Brat wziął ten nóż. Przekroił ziemniaka. Potem odsunął marchewkę. Nie tak samo. Trochę gorzej. Matka patrzyła w zupę. Jej łyżka drżała przy ustach. Nikt nie miał odwagi poprosić go, żeby wstał. On siedział i jadł dalej. Nie patrzył na nikogo. Po wszystkim zaniósł talerz do zlewu. Nie swój. Ojca.
Komentarze (9)
Ale żeś odjebal sprawę...
No jeszcze niedawno rodziców całowano tzn. dzieciaki całowały po rękach.
Niewolnictwo przynależące chłopstwu istniało nawet po 2 wojnie światowej
Fajny wykład, szkoda, że obok tekstu. Pozdro.
A myślałeś że co,?
il, Że chociaż nóż od marchewki zauważysz.
Masz rację ale nie byłem aż taj zaangażowany nienawiścią 🐸
*tak
il, nie ma tu tej nienawiści aż tak wiele. Ważne, że wpadasz 🤝
Wiesz jak piszesz aby było konstruktywne🍄
il, ok, biorę twój kom konstruktywnie ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania