Poprzednie części: LBnR 119 "zabawa w życie"
LBnR -8 "podwierszem jestem"
gdy nade mną słowa
wierszem się
dzieją...
podlejsza niż wers
o kolanach o nieba zdzieranych
szepczę się o pragnienia.
niżej niż ten gdzie
krwią znaczę - jestem.
i głębiej jestem
niż ten ze słońc splątanych...
zawsze podwierszem,
zawsze do wzięcia w rytm
za pysk, za serce,
za wszarz.
śliną i potem,
raną chwile jątrzącą.
Komentarze (8)
*****
przyjdźcie tu
wszyscy
i
przeczytajcie...
pozdr. Roma, gratuluję Utworu
Czyli rozumiesz... za to dziękuję najbardziej.
Dobrego, Shira :)
Zawsze zaskakujesz autorską frazeologią. Tak powstaje nowa jakość dla czytacza. Podoba mi się Twoja konsekwencja w tym zakresie.
Pozdrawiam
Staram się, więc miło, że doceniasz...
Dzięki piękne :)
Trzymaj się ciepło :)
Tak, bezsprzecznie styl charakterystyczny.
*****
"o kolanach o nieba zadzieranych"
" za pysk, za serce, za wszarz"
pięknie.
Mam nadzieję tylko, że nie ugrzęznę.
Dzięki bardzo.
Roma nie ma takiej możliwości
Absens oj, jest i to jeszcze jak xD
Ale chyba póki to widzę, to jest dla mnie szansa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania