List do tej jedynej 2
Cześć,
Piszę to dla pamięci mojej i twojej. Nie jestem i nie będę na ciebie zły. Nigdy. Nigdy nie będę, bo i nie mam powodu. Sam nie byłem pewny, a co dopiero ty. Od początku wiedziałaś, nie chciałaś przyznać, może myślałaś, że to minie, że może się uda, a może czekałaś aż sam postawię pierwszy krok.
Kiedy ja czułem do ciebie wszystko, ty nie czułaś nic. Wszystko mówiło inaczej, słuchałem wszystkich, ale nie spytałem ciebie. Przepraszam
Nie chce tego przerywać, przecież było tak fajnie, nadal chce z tobą rozmawiać, przy tobie zapomnieć o czasie, śmiać się i płakać wraz z tobą. Może kiedyś, może kiedyś odpowiesz inaczej.Poczekam, może będzie warto. Zmarnowałem już wiele czasu, dla ciebie jestem w stanie zmarnować całą wieczność.
Niechce byś czuła wyrzuty sumienia, niechce żebyś czuła smutek, chce poprostu byś pamiętała, że u mnie zawsze znajdziesz wsparcie i oparcie. Nie zależnie od tego co będzie dalej.
Jeśli będzie trzeba poczekam, w końcu cierpliwość zawsze jest nagradzana.
Komentarze (4)
No proszę, są jeszcze cierpliwi mężczyźni... i pełni wiary. Fajne to.
Zawiadomiłeś ją że to właśnie na opowi opublikowałeś list do niej? Koniecznie ją o tym zawiadom. Ona na pewno będzie wiedziała o czym piszesz.
"Niechce" - Nie chcę
A tak w ogóle to może przydałyby się też listy zwrotne - można by tak zbudować trochę pełniejszy obraz, bo tak to czytelnik pozostaje z bardzo wieloma domysłami
A może oto chodzi, a może listy nie dochodzą. Nie są czytane, pisane po omacku by zachować pamięć, nie popaść w szaleństwo. Z nadzieją, że kiedyś odpowie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania