Moja prywatna Maćkowa mitologia, czyli zabobony, w które od dziecka wierzę. Jak działa pogoda?

W dzieciństwie byłem przekonany, że deszcz pada tylko w nocy. Za dnia świeci słońce. A może wcale nie byłem o tym przekonany – może po prostu bardzo chciałem, żeby świat właśnie tak działał.

Pamiętam pewien poranek.

– Dziadku, spójrz! Ziemia jest cała mokra.

Dziadek wyjrzał przez okno.

– W nocy porządnie lało. Do południa wszystko wyschnie i będziesz mógł spokojnie iść do Łotockich.

Patrzyłem na kałuże, próbując zrozumieć, jak to wszystko jest urządzone.

– To deszcz zawsze pada w nocy?

Dziadek uśmiechnął się pod wąsem.

– Skąd ci to przyszło do głowy?

– Bo rano zawsze jest mokro, a potem słońce wszystko wysusza.

– Czasem pada w nocy, czasem w dzień. Pogoda nie patrzy na zegarek.

– Ale to bez sensu.

– Dlaczego?

– Bo jak pada w dzień, to nie można się normalnie bawić.

Dziadek zaśmiał się cicho.

– Deszczowi chyba nikt tego nie powiedział.

Nie uwierzyłem mu. A przynajmniej nie od razu.

Może nie chodziło nawet o deszcz. Może po prostu chciałem wierzyć, że wszystkie przykre rzeczy dzieją się wtedy, gdy śpimy. Że noc bierze je na siebie, a dzień zostawia ludziom słońce, suche ścieżki i czas na wszystkie ważne sprawy.

Do dziś nie wiem, skąd dzieci biorą takie teorie. Wiem tylko, że przez chwilę naprawdę mieszkają w świecie, który działa dokładnie tak, jak powinien.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania