Bardzo mi się podoba rozbabrane turlające się słońce; widzę to:)
Ojej😊😊😊...Cieszę się:))
Przepraszam jeśli uraziłam tak przed nocą ale już poszło;)
Tutaj akurat nie ma żadnej przenośni. Mam kolorowe sny - z zapachami, dźwiękami, całą paletą barw; miętowa mgła - jak na dawnych dyskotekach - była jak najbardziej wyśniona;); połówka...
Cóż. Potop szwedzki też nie oznaczał katastrofy hydrologicznej w Szwecji;)))
Spokojnie, z ewolucją radzę sobie całkiem dobrze — tytuł to oczywiście metafora; to forum pisarskie - nie naukowe. 😉 A katecheza to już chyba bagaż własny komentującego;)
Dzięki, nie do końca wyszło; po prostu już było w środku i tylko zapisałam;). Z wilczym pozdrowieniem (nie mylić z biletem😉)
Dziękuję bardzo:))
Dziękuję bardzo:))