Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Smoczy Wybraniec - część 2

Wilk skoczył i w tym momencie z laski Nero wystrzelił biały promień zamieniający wilka w bryłę lodu. Zamarznięte ciało wilka spadło na ziemię i roztrzaskało się na wiele krwawych kawałków. W tym samym momencie drugi z wilków zaatakował Elear próbując na nią wskoczyć. Ona zrobiła ślizg pod wilkiem i ostrym jak brzytwa mieczem rozpruła wilkowi brzuch. Ten resztkami sił odwrócił się paszczą w stronę napastniczki chcąc rozszarpać kłami jej gardło. Elear wbiła ostrze w żuchwę wilka i odcięła ją. Trysnęła fontanna krwi. Obryzgana czerwoną posoką dziewczyna chciała rzucić się na dwa pozostałe przy życiu wilki, ale drogę zagrodził jej mag Nero .

- To zbyt niebezpieczne. Jesteś nam potrzebna żywa.

Po tych słowach Elear i wilki oślepiło białe światło. Nero zamienił się w wielkiego i skrzydlatego smoka. Wilk zaatakował go, ale smok masywną łapą zakończoną wielkimi pazurami rozszarpał go na strzępy. Ostatnia z bestii próbowała uciekać, ale Nero otworzył paszczę, z której buchnął ogień i obrócił go w popiół. W tym momencie Elear poczuła zapach dymu . Otworzyła oczy i zobaczyła ogień płomienie . Ich dom płonął . Dziewczyna słyszała wrzaski mordowanych mieszkańców wioski. Nagle obok Elear zjawił się Bednar .

- Zaatakowali nas Handukowie . Ci przeklęci sekciarze są okrutni i nie znają litości. Weź matkę i uciekajcie w stronę rzeki . Tam unikniecie pojmania.

- A co z tobą tato i co z Tero? - zapytała zapłakana córka

- Wierzenia Handuków każą zabijać mężczyzn. Ich bóg - Płonący Wąż rozkazuje porywać kobiety i dziewczynki a zabijać małych chłopców i mężczyzn z napadniętych wiosek. Ja i Tero oraz garstka wojowników będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi, by dać wam czas na ucieczkę. Elear nie mogąc znaleźć matki wybiegła na zewnątrz płonącego domu. Widziała jak ojciec długim mieczem odcina głowę atakującego go Handuka. W tym samym czasie Tero strzela do najeźdźców. Z tyłu na chłopaka pędził na koniu uzbrojony w włócznię Handuk. Elear zawołała :

- Tero! Uważaj! Z tyłu!

Tero szybko się odwrócił i strzelił celnie Handukowi w otwór na oko w jego czarnym hełmie, Handuk padł martwy z wbitą w oczodół strzałą. Nigdzie nie było widać matki. Elear chciała uciec, ale zmieniła zdanie, gdy zobaczyła jak masywny Handuk dzierżący wielki dwuręczny młot atakuje Bednara. Ten skontrował atak aż poleciały iskry. Handuk z młotem odrzucił Bednara z wielką siłą kilka metrów do tyłu łamiąc mu rękę. Bednar drugą ręką zasłonił się mieczem. Handuk jednak był silniejszy. Wykorzystując przewagę nad leżącym przeciwnikiem wytrącił mu miecz z ręki wołając :

- Żadnej litości dla mężczyzn i chłopców. Tak każe Płonący Wąż .

Handuk uderzył z potworną siłą w twarz Bednara zabijając go. To wszystko zobaczyła Elear, która wyciągając miecz z ciała zabitego mieszkańca pomagała w walce z sekciarzami. W stronę Elear pędził na koniu Handuk. Widząc go dziewczyna podkurczyła nogi, wykonała ślizg pod nogami konia i odcięła mu mieczem kopyto. Koń z Handukiem upadł na ziemię . Handuk zrobił przewrót i wrzasnął.

- Zabije cię dziewko!

Elear zobaczyła ciała poległych wokół obrońców. Nie mieli żadnych szans w walce z wrogiem.

Handukowie mieli przewagę liczebną. Nigdzie nie było widać matki Elear. Dziewczyna wpadła we wściekłość. Ruszyła z impetem na Handuka zrzuconego z jego konia.Konie Handuków były czarne jak smoła. Miały na łbach hełmy z wystającymi kolcami. Handuk zamachnął się mieczem, ale Elear odparła go robiąc unik. Wyprowadziła cios, napastnik zrobił też unik . Nagle ręka Elear zapaliła się na czerwono . Dziewczyna poczuła siłę .

- Co to za czary. Tylko Przedwieczni i magowie oraz Smoczy Wybrańcy potrafią korzystać z magii.

- Ta suka to Smoczy Wybra…

Handuk nie dokończył, bo za sprawą czarów Elear poczuła przypływ mocy, którą wykorzystała i uderzyła mieczem w twarz Handuka . Cios przeciął głowę napastnika na pół. Elear miała twarz we krwi .

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania