stolik nr 100 – w szoku pan, drabble
Piec piszczy na trzy. Trudno, przyzwyczajenie stymuluje rytm ciała pod dźwięk, który innych by już dawno wpędził w stany lękowe. Ale on jest niegroźny. Wręcz pozytywny, minutnik jest nastawiany szacunkowo na początku serwisu, by mieć punkt odniesienia na czasoprzestrzeni, gdy latasz wystrzelony z crocsów w nieznane.
Otóż największym prześladowcą serwisowym jest bonownica. Przerysowany Ramsay z "hells kitchen" wygląda przy niej jak Tołdi przy Księciuniu. Co się zgadza, "Fokin" też musi słuchać jej rozkazów.
Najgorzej jest jednak w nocy, gdy pod prysznicem słyszysz kolejne trzy zamówienia.
Turu.
Turu.
Turu.
Pierdolony słoń trąbalski. Nie tak go sobie wyobrażałem czytając Tuwima w podstawówce.
Komentarze (6)
"gdy pod prysznicem słyszysz kolejne trzy zamówienia." XD
Współczuję (ale przyznaję, że z szerokim uśmiechem - wybacz, nie dam rady inaczej :)
No bo to tylko śmiech tu zostaje, on wszystko pokona :)
Nawet syndrom sztokholmski xD
JagVetInte
mega XD
Polaroid totalnie xd
Please, wstaw przecinek w zdaniu: "Trudno, przyzwyczajenie stymuluje rytm ciała pod dźwięk który innych by już dawno wpędził w stany lękowe".
Humoru nie brakuje. Zakończenie ze słoniem Tuwima wymiata. "Piątka".
A cyk, rzeczywiście. Tak mi te zdanie wystrzeliło (z crocsów), że zjadłem ten przecinek.
Oj, ona ma dźwięk trąby... Dzięki, dzięki za czytanie 👌🏻
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania