Zabójcza Miłość Rozdział 1: Trzask
Zabójcza Miłość to 3 cz. z serii Liga Niesprawiedliwości. A oto link do rozdziału 1 2 cz.: https://www.opowi.pl/kolo-zywiolow-rozdzial-1-zla-mysl-a85281/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Cześć, kochanie!-Rozlega się kobiecy, miły głos w kuchni. To Klara, znana również jako Latarenka; posiadaczka różowego pierścienia mocy.
-No witaj!-Przywitał się szybko jej mąż Stefan, który właśnie w mgnieniu oka pojawił się przed nią. Może to dlatego, że nosił nazwę Najszybszego Człowieka Świata, inaczej Speedera. On zazwyczaj nie tylko się szybko poruszał, ale i szybko mówił, myślał i wszystko tak naprawdę robił szybko. Nagle oboje usłyszeli trzask z górnego piętra mieszkania. Klara tak się przestraszyła, że nalewając do miseczki mleka i płatków dosypując, obie rzeczy na stół by rozlała i rozsypała, gdyby nie to, że Speeder zatrzymał czas i złapał je, po czym odstawił na blat kuchenny. Gdy czas zaczął płynąć, Speeder pędem pobiegł na górę, by dociec, co się stało. To tylko zegar spadł na ziemię, gdyż jego córka i Klary; Anastazja znowu zaczęła wrzeszczeć na swojego młodszego brata; Adama, gdyż ten zabrał jej zeszyt od polskiego i zamazał swoimi głupimi rysunkami. Anastazja, lat obecnie 14 miała moc decybeli. Dzięki niej każdy jej krzyk powodował zwiększone fale dźwiękowe, które powalają ludzi i tworzą czasami trzęsienia ziemi. Brat jej dziewięcioletni miał niesamowity dar artystyczny; wszystko, co namalował stawało się rzeczywistością w zależności od jego woli. Na szczęście to, co znajdowało się w zeszycie Anastazji nie pokazało się w realiach.-Czy wy zawsze musicie coś zmalować?-Spytał Stefan, podnosząc zegar z podłogi i wieszając na dawne miejsce.-Czy może to znowu przeciąg?-Zaśmiał się, gdyż taka była zwykle wymówka córki.
-Wybacz, tato. To moja wina.-Powiedziała Anastazja, gdyż zawsze na końcu żartu przyznawała się do błędu, jeśli go popełniła. Adam narysował na kartce cukierka, zgniótł ją, po czym podał siostrze. Kartka od razu zamieniła się w słodycz.
-Zjedz, myślę, że nie warto się kłócić. Przecież zawsze mogę wyczarować ci nowy zeszyt do rysunków.-Zaśmiał się.
-To było od matmy!-Warknęła do niego, lecz cukierek oczywiście zjadła.
-A czy dzisiaj, gdy będziecie ty z mamą iść na nawalankę to możemy z wami?-Spytał Adam.
-Anastazja mogłaby, lecz wolałbym nie ryzykować. Najpierw musi opanować swoje moce w pełni. Za to ty jesteś za mały.-Powiedział Stefan do syna.
-To bez sensu.-Powiedział Adam.-Przecież mogę wyczarować sobie wszystko.
-Jak skończysz chociażby 12 lat to pomyślimy.-Oznajmił ostatecznie ojciec.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania