Zaczarowany biurowiec (część III)
Niewielu o najwyższym piętrze już pamięta;
Jest to grozy przystanek, dziedzina przeklęta,
Dominium wprost ze świata wyjęte bożego:
Zamek czarnoxiężnika osobliwie złego,
Który śmierci mocarny, a i chrześniak czarta,
Psuł, czarował i knował, aż zgięła się karta,
Bo sam Bóg zstąpił z nieba i zamknął go w wieży
Biurowca; chociaż w Boga on ciągle nie wierzy...
Legendarnym więc korporacji dyrektorem
Został, w swojej samotni hodując myśl chorę...
Prawda: nikt go nie widział i tam wstępu nié ma,
Lecz on w ręce niewidnej nici zdarzeń trzyma!
Choć jego czary podłe na zewnątrz nie siężą,
Ziemię całą otacza rozumem jak wstężą;
Ma on bowiem nikczemne, wszechświatowe plany,
Które, ludzkości tajne, tak cieszą szatany!
Tu więc wojnę wywoła, tam trony obali,
Tutaj rzekę zatruje, albo las wypali...
Tak z czarnoxiężnika – finansowy magnat,
Ludów biednych krwiopijca, chytry diabła agnat...
Zamiast zaklęć złowieszczych – on rzuca dolary;
Pieniądz, szantaż, intryga – oto jego czary!
Czasem kogoś zaprosi w swoich biur zasłony;
Taki, choćby najtrwardszy, wraca przemieniony,
Albo nigdy nie wraca – i nikt się nie dziwi;
Ludzie zapominają, że kiedyś był żywy...
Jak wygląda, nie sposób dowiedzieć się tego
Od tych, co zawezwani wrócili od niego;
I nieznane są tajnie zaklętej siedziby
Maga, co nie umiera, chyba, że na niby!
Komentarze (26)
Fajnie piszesz o biurowcach. Polecam Ci film https://youtu.be/LEtlqumjXLw Being John Malkovich.
Dzięki za przypomnienie o tym filmie. Producentem był Michael Stipe, to już powód żeby spróbować.
Pozdrawiam ?
Dlaczego używasz rymu z lamusa?
Zdecydowanie nie jest to coś, z czego należy się tłumaczyć.
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor oczywiście, ale że się nie wstydzisz tak pisać i co gorsze publikować... niemniej życzę sukcesów... w przyszłości.
Wstydziłbym się pisać jak wszyscy. Dzięki za życzenia. Dla mnie sukcesem jest już być krytykowanym. Powoli chciałem odchodzić od rymów i skupić się na metryce, ale teraz mam wątpliwości. Więc dziękuję za czas poświęcony na komentarze i czytanie ?
Pobóg Welebor wstydzilbys się pisać jak wszyscy, a po pierwsze piszesz jak Mickiewicz w okresie romantyzmu i po drugie jak większość początkujących, którzy nie znają innego poza częstochowskim rymem... poznaj współczesny rym, trudniejszy jednak i może nie dasz rady...
Pozdrowionka
Rym dokładny jest trudniejszy od niedokładnego bo jest mniej możliwości. To oczywiste.
Pobóg Welebor dokładny jest trudniejszy? Dobry żart!?
To nie jest trudne do pojęcia, chyba. Dzięki za rozrywkę, miłego wieczoru.
Pobóg Welebor rym jest mi znany, bardziej niż Tobie chyba, skoro twierdzisz że dokładny jest trudny. Napisz niedokładnym... ?
Udam, że nie widzę braku kultury i odpowiem, że skoro mniej słów a będzie się rymowało ze słowem b w rymie dokładnym, to oczywiście trudniej jest znaleźć rym w dokładnym. Zresztą nieważne co jest trudniejsze, liczy się efekt, a różne rodzaje rymów nadają się do czego innego. Mój Boże, ja pisałem przecież rymami odwrotnymi o których Cię nie uczyli raczej, bo nawet nazwy nie mają oficjalnej...
Pobóg Welebor a co sądzisz o rymie gramatycznym?
A to już jest dobre pytanie. Rym gramatyczny to Kochanowski, On miał całe wiersze takie. To trzeba po prostu czytać odpowiednio, wolno, no i z takim rodzajem ni to namaszczenia ni to zadęcia, jednocześnie z lekkim przymrużeniem oka. Nastrój specyficzny, staropolski z lekka rubaszny. Ja to uwielbiam. Wiersze współczesne, bez interpunkcji która jest bardzo ważna dla właściwej intonacji, więc monotonny, to jest odpowiednik tej mowy współczesnej polskiej, bez intonacji, byle jak.
Albo ostatnie słowa umierającego bez przecinków.
A ja wybieram życie.
Pobóg Welebor co Ty pleciesz, rym gramatyczny to oparcie na tych samych częściach mowy, co w praktyce oznacza najgorszy wybór, bo kwalifikowany jako częstochowski i żaden szanujący się twórca na gramatycznym nie bazuje, to grafomania.
Weź, zrób mi tę przyjemność i się poducz trochę, na portalu literackim wszak jesteś, a nie u cioci na imieninach.
Gdzie niby plotę? Że Kochanowski miał tego znaczną większość, a grafomanem raczej nie był? Twoje wnioskowanie, najgorszy wybór – bo kwalifikowany, mówi chyba wszystko. Ja się nie chcę kwalifikować, ale Tobie życzę powodzenia.
Pobóg Welebor, kiedy tworzył Kochanowski? Ty myślisz że w poezji czas się zatrzymał? ?
W poezji nie ma czasu. Ani w sztuce. Szczęśliwej podróży.
Pobóg Welebor, w poezji nie ma czasu... co Ty pleciesz? Po prostu nie potrafisz dobrze pisać, poszedłeś na łatwiznę i bronisz jej jak niepodległości.
Ogarnij się, bo żenada!
Ja mogę się nauczyć dobrze pisać, bo wiem, co to znaczy. A Ty musiałabyś mnie spytać, bo na razie masz tylko zasady.
Pobóg Welebor, jeżeli możesz to dobrze. Na początek poznaj zasady dobrego rymowania, nawet nie wiesz, że są takie.
Ja idę spać, zaczynamy naukę ok południa.
Bądź zwartyci gotowy. Chcesz pisać, rób to dobrze, grafomanii jest za dużo... Narka!
Przepraszam, ale pewnie mój avatar Cię zmylił. Bardzo przepraszam za wynikłe stąd nieprzyjemności dla obu stron.
Łooo, ale riposta! Ctr c + Ctr v ?
Pod Prawem wiosny to dopiero dałem czadu ?
Pobóg Welebor↔Po przeczytaniu, mam nieco skojarzenia z Sarumanem i jego wieżą.
Klimat i wiadoma treść→zachowane↔Pozdrawiam?:)↔%
Dzięki. Fajne skojarzenie.
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania