Ocean rozpaczy. Rozdział II. Część II.

Od niepomyślnej zabawy upłynęło zaledwie kilka dni, Marica z Virginią szykowały się znów na wspólny wypad, ale już nie same tylko w towarzystwie Jadwigi i Romualda oraz jej adoratora Mateusza. Plan ich był nieodwołalny i wspólnie zaplanowany, że wszyscy wybiorą się do kina, jedynie tylko Mateusz miał dojechać na umówioną godzinę pod kino, gdzie czekała na niego Jadwiga i oni, i dopiero wszyscy mieli iść na seans filmowy. Jak się potem okazało, facet Jadwigi nie dojechał, mimo że ona na niego czekała i do niego dzwoniła, pisała, ale on milczał i jego telefon też. Jadwiga nie wiedząc, co się stało, już dłużej nie czekała i poszli wszyscy do kina bez niego, bo miał za chwilę zacząć się film. Kobieta, choć patrzyła w ekran, ale myślami była, dlaczego nie przyjechał Mateusz, i czemu milczy, nic nie mówiąc. Gdy seans filmowy dobiegł końca, Marica z siostrą, Jadwigą, i jej synem wyszli z kina, zmierzając w stronę najbliższego kebabu, wtedy Jadwidze zadzwonił, telefon był to Mateusz.

***

 

Powiadomił ją, że nie przyjechał, bo nie mógł, podobnież nie spał w nocy i potrzebował relaksu. Więc postanowił jechać na zakupy, bo one były dla jego samopoczucia, najważniejsze. Zakupił sobie autko zdalnie sterowane na pilota, oraz automatyczne krzesło, które unosi się powoli w górę, a potem obniża się w dół, i te akcesoria mają mu pomóc wtedy, gdy będzie miał problem z zaśnięciem. Na koniec przekazał jej jeszcze, że jak kiedy przyjdzie, do niego to sama wypróbuje, jego krzesło, i zobaczy, autko jak fajnie jeździ, taka bajerka. Później Mateusz pożegnał się z Jadwigą przez telefon, że kończy rozmowę, bo czyta instrukcję obsługi autka i krzesła, powiadając jej jeszcze, żeby bawiła się dobrze ze swoimi znajomymi, bo on też bawi się dobrze. Więc Jadwiga wysłuchała go i powiedziała mu tak, dobrze Mateuszku rozumie Cię to czytaj sobie i baw się dobrze, a my spotkamy się innym razem to cześć pa buziak. I rozłączyli się. Gdy Jadwiga przekazała reszcie, dlaczego nie dotarł jej fagas, to wtedy dochodzili już na miejsce, by coś zjeść.

***

 

W środku było tak cieplutko i pięknie pachniało, że zapach zachęcał do pysznego jadła, w końcu kobiety i Romuald rozpłaszczyli się i zasiedli do stolika. Wtedy podszedł do nich facet z obsługi i podał im menu. Był to kebab kuchni Azjatyckiej i obsługa tego kebabu też była z tamtych stron. Po chwili znów doszedł do nich facecik taki mocno ciemny pytając, co zamawiają? Wtedy kobiety powiedziały, że proszą o cztery kebaby z mięsem z kurczaka, surówkami, sosem ostrym, zwijany w cieście. Facet przyjął zamówienie i odszedł, po chwili przyniósł, im cztery kebaby na talerzach, podając, im powiedział, smacznego i uśmiechnął się i odszedł. Więc dziewczyny wzięły, się za jedzenie rozmawiały, śmiały się.

***

 

Aż nagle otworzyły się frontowe szklane drzwi, i z wolna krok za krokiem szurając butami, wszedł mężczyzna dosyć starszy, siwy, zarośnięty, z długą brodą, nie pierwszej czystości, lekko zaplamiony. Stanął, popatrzył, pomruczał sobie pod nosem, i poszedł usiąść sobie do stolika tak w kącie, bo tam było miejsce wolne niedaleko siedzącej Maricy i reszty. Wtem znów podszedł do tego gościa ten facet, pytając go co podać, mówił do niego po polsku, a w ogóle jak było po nim widać, to dość dobrze śmigał po polsku, bo dziewczyny nie miały problemu z nim w dogadaniu się. Biedny gościu zamówił sobie tosta i herbatę, a po chwili otrzymał to i to. Więc mężczyzna zabrał się za posiłek, który trzymał w tak brudnych rękach i oberwanych rękawach, a mlaskał niesamowicie, mocząc sobie tost w herbacie. Po pewnym czasie Jadwiga zauważyła że ten biedny człowiek patrzy na nią i ją obserwuje, więc ona też wzrok zawiesiła na nim. Przez krótką chwilkę wzrok był wymieniany, patrzyli sobie wzajemnie na siebie, gdy usłyszały kobiety, jak gość odsunął, stołek, i zaczął przesuwać się z nim w kierunku Jadwigi, stając przed nią jak posąg i zapytał, mogę się przysiąść? Jadwiga odpowiedziała pewnie, że tak. Mężczyzna przystawił stołek obok Jadwigi siadając, koło niej. Gościu, zapytał ją, czy jest tu pierwszy raz, czy była już wcześniej też, i czy to, co jadła było dobre, bo on tego nigdy nie jadł, i spytał ją kto przyszedł z nią, a ona odpowiedziała, to są, moje dwie znajome one są, siostrami, a to mój syn Romuald, a on odpowiedział, Aha to miło mi Was poznać, i kłaniam się nisko. Facet pochylił się i za moment podniósł się, więc ja jestem, Florek inaczej Florian tak pani może, do mnie mówić okey, a pani godność, jeśli mogę spytać? A ona odpowiedziała, jestem Jadzia - Jadwiga, aha bardzo dziękuję powiedział mężczyzna. A czy moglibyśmy się poznać i jeszcze spotkać zapytał ją on. Jadwiga zamilkła. Więc Florian zaczął jej nawijać, a Jadwiga słuchała.

***

 

Florek opowiadał jej, że żyje bardzo skromnie i że postawił by jej coś, ale już nie ma pieniędzy, no, chyba że Ty Jadziu nam postawisz, tak bąknął jej on. Na to Jadźka rzekła, chętnie, ale ja też nie stoję z kasą za najlepiej, także przykro mi, ale nie. Tłumaczył jej, że mieszka i tu, i w Bytomiu, i nad morzem, wszędzie mieszkam po trochu, nawet i w stolicy niekiedy pomieszkuje, tak jej mówił. Jadwiga nie bardzo wiedziała gdzie on w końcu mieszka, ale dała ku temu spokój. Pytał, ją czym się zajmuje, bo on ma, zajęcia dużo tak jej mówił, bo ma kury, kaczki, indyka, koguta, nawet mam trzy króliki. Tylko mam kłopot Jadziu z ich wyżywieniem, bo nie stać mnie im kupić, i tak co kto mi da, to dokarmiam tę biedną zwierzynę, a jest niekiedy i tak, że głodują wraz ze mną, ale to już są przyzwyczajone do takich warunków jak ja. Aż wreszcie Florian wyskoczył jej z propozycją taką, czy by nie chciała być z nim i zamieszkać z nim, bo to by mu ułatwiło sprawę, byłoby mu dużo lżej, a na to Jadźka odrzekła, że może i by się zgodziła, na to by mu pomóż, ale z pewnych przyczyn nie wie, czy to będzie możliwe i zamilkła. Ale on mimo to nalegał i próbował ją skusić by byli razem, tylko zaznaczył jej kategorycznie, że jeśli by się zgodziła, to chce tylko ją bez syna, a jego ma się pozbyć, bo on go nie chce, tylko samą ją. Prosił, ją nad wszystko by już z nim wróciła, żeby mu posprzątała w domu, bo ma bardzo brudno, tyle prania nie zrobionego, to by mu ładnie poprała majtki, skarpety, kalesony, i resztę ubrań miałby bynajmniej w czym chodzić, bo już nie ma żywcem co na siebie włożyć. A jak byśmy wrócili, razem tak powiedział, Florian, to byśmy zjedli sobie razem kolację, tylko że w lodówce nic nie mam, jedynie tylko jedną parówkę, to byśmy się razem nią podzieli i dwie kromki chleba mam choć już czerstwego byśmy mieli po jednej. To jak Jadźka godzisz, się zapytał, ją. Więc zapraszam Cię w moje skromne progi, bardzo byś mi pomogła, bo nie radzę sobie z tym wszystkim, a jak byśmy połączyli, nasze marne pieniążki byłoby, nam lepiej. To jak powiedział Florian. Ale Jadwiga nic na to mu nie odpowiedziała, choć on tyle jej naopowiadał, potem nachylił się do niej i chciał ją pocałować, ale jego oddech powalił wszystkich, nie szło wytrzymać, aż się poodsuwali. Gość jeszcze chwilę posiedział, prosił, namawiał, ale widział, że Jadwiga nie chciała i nie uległa namowie, więc facet zebrał się i wyszedł. Po wyjściu biednego gościa zrobiło im się aż lepiej, bo mogli swobodnie oddychać.

***

 

Potem na spokojnie Virginia z Maricą poprosiła jeszcze tego pana z obsługi, że proszą jeszcze, o dwie kawy cappuccino, facecik kiwnął głową i poszedł przyrządzać kawy. A za parę minutek kawy były już przyniesione i postawione przed nimi. Mulat, odchodząc, szepnął, po cichu do Jadwigi, ale miała pani branie, że ho. Widziałem, bo często spoglądałem w waszym kierunku i gdy mówił, o tym Jadzi to spojrzał na Virginię i subtelnie się uśmiechnął, nachylając, się do niej mówiąc, że za chwilę będę wolny, i będę miał trochę czasu, to możemy pogadać, proszę? Ja tu podejdę okey? Starsza siostra też się uśmiechnęła i od razu mu odpowiedziała, okey będę czekała. Nawet Jadwiga nie zauważyła Virginii rozmowy z nim, bo akurat w tym momencie była zajęta Romualdem. Virginia ucieszyła się z tej propozycji od niego i pomyślała, sobie oby tylko chciał, się z nią umówić, bo ona tylko na takiego czeka i jej młodsza siostra również. Sióstr podejście jest zupełnie inne, nie takie jak przewaga u naszych dziewczyn i kobiet, że chcą mieć rodaków, ale one chcą mieć tylko i wyłącznie takich spoza Europy.

***

 

Cdn.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania