Ocean rozpaczy. Rozdział II. Część III.

Po 15 minutach podszedł do Virginii zapowiedziany mężczyzna, który bardzo chciał porozmawiać z nią. Kobieta w głębi serca cała promieniała, że dosiadł się do niej facet taki, na jakiego cały czas Virginia czekała. Mężczyzna tłumaczył jej, że jak na chwilę obecną nie ma tak dużo ludzi w kebabie, także mogą sobie spokojnie pogadać. Na początku rzucił pierw starszej siostrze komplement, że jest w nią bardzo zapatrzony już od początku, i że mu wpadła w oko i bardzo by chciał się z nią poznać, tylko nie wiedział, czy ona jest wolna, czy zajęta. Potem jej się przedstawił, że w kebabie jest pracownikiem oraz pracuje już tu parę lat i jak widzisz, z polskim nie radzę, sobie źle. Virginii wcale to nie przeszkadzało, że tam pracuje, a wręcz była szczęśliwa, że się nią zainteresował i mu przypadła do gustu, a najważniejsze dla niej było, jak sobie dobrze radził z językiem polskim, przynajmniej mogła z nim spokojnie i bez stresu pogadać o wszystkim. Więc kobieta nie odmówiła mu, dając odpowiedź, że z wielką przyjemnością się z nim pozna, i że dla niej to zaszczyt takiego mieć, a co do tego czy jest sama, to odpowiedziała mu, że tak, i może być całkowicie spokojny, że z jej strony nic mu nie grozi. On zaś odpowiedział jej, że jest kawalerem i bardzo by chciał mieć kogoś i nie być sam, a jeszcze Polkę kobietę to jego marzenie z taką być. Virginia jak usłyszała, że też jest sam i to jeszcze kawaler, to coraz bardziej zaczęło jej się to wszystko podobać, była wniebowzięta, że w końcu taki jej się trafił, o jakim ona również zawsze marzyła. Ale jej szczęście nie będzie trwało długo i za nie długi czas przeżyje znów rozczarowanie, dla niej będzie to totalna rozpacz.

***

 

Ich rozmowa coraz bardziej się rozwijała, facecik powiedział jej że ma na imię Salah, i pochodzi z Arabii Saudyjskiej tam mieszka i tam się urodził, ma rodziców, duże rodzeństwo, a w Polsce jest od 6 lat i mieszka w kwaterze prywatnej kawałek od miejsca pracy. Dodał jej również że jest dzieckiem zrodzonym z małżeństwa mieszanego, bo jego mama jest, Arabką a jego tata jest, z Iraku także jest Arabem, ale krew w nim płynie Irakijska też. Starsza siostra, gdy usłyszała to była przeszczęśliwa, bo jej jak na razie u Salaha wszystko pasowało, bo był wolny kawaler bezdzietny bo nie miał, dzieci też jej o tym powiedział, był mocno ciemny mulat i kraj poza Europejski to lało jej bardzo. Aż nadeszła chwila ta najgorsza, Salah powiedział, ile ma lat i jaki jest rocznik, Virginii wtedy ręce opadły i oblał ją gorąc po całym ciele z nerwów, że znów nie trafiła na swego. Okazało się, że ten mężczyzna był od niej dużo lat młodszy, a to Virginii niestety nie pasowało, nie widziała się absolutnie u boku aż tyle lat młodszego mężczyzny. Mina kobiecie posmutniała a nerwy wewnątrz jej były tak olbrzymie, że myślała, że się zaraz rozleci, nie dało się jej emocji ukryć, i zaraz je Salah dostrzegł, pytając ją, o co chodzi, Virginia przez chwilkę milczała, było jej brak słów. Ale gdy on znów ją zapytał, co jest Virginio, ona odpowiedziała mu tak, że tak się cieszyłam, bo mi pasujesz pod każdym względem, myślałam, że coś się rozwinie między nami, że coś się uda, a tu takie coś, dla mnie to jest niewyobrażalne, ta dość spora różnica wieku między nami, to mi nie odpowiada, rozumiesz mnie i nic więcej. Ja jestem dużo starsza od Ciebie i źle bym się stale czuła z tym przy Tobie. A Salah na to, ale czym Ty się przejmujesz, powiedział, przecież mnie to absolutnie nie przeszkadza, bo jak by mi to nie pasowało, co dowiedziałem się to wiadome, że bym się wycofał, a ja tego wcale nie zamierzam, robić. Bo mi na prawdę pasujesz i dla mnie to nie stanowi żadnego problemu, a wręcz cieszę się, że mam przy sobie starszą kobietę od siebie bynajmniej mądrzejszą, a nie taką co ma jeszcze pstro w głowie.

***

 

Facet prosił ją, wręcz nalegał by nie brała tego pod uwagę, że metryka nie jest istotna, że istotne jest, to jak będą żyć. Ale Virginia nie dała się przekonać Salahowi. Dość długo mu tłumaczyła kobieta swój problem, że ona zawsze chciała mieć faceta takiego wiekiem do siebie, albo troszkę młodszego jak już, ale nie tyle lat. Kobieta mówiła mu że w Polsce jest tak, że jakby, się kobieta związała, z facetem tyle lat młodszym to zaraz byłaby, tą najgorszą, ale jak mężczyźni biorą, kobiety tyle lat młodsze wręcz jak córki bądź wnuczki dla siebie to jest, dobrze i nikt nic nie mówi, a powinni też wiedzieć co na takich powiedzieć, bo byłoby co aż wstyd. A tak być nie powinno u was powiedział Salah, w końcu jest równouprawnienie i każdy z nas jak facet tak i kobieta mają prawo sobie wziąć swoją połówkę taką, jaką chcą i nikogo nigdzie nie powinno to obchodzić. Bo tak jest, u nas w Arabii każdy bierze, sobie kogo chce i jakiego chce, i nikt w nikogo nie wnika, bo to nie jest ich sprawa. Więc Virginio nie przejmuj, się powtórzył, i wyraź, zgodę przecież nie ma, w tym nic złego, ale ona stanowczo powiedziała nie, nie gniewaj się na mnie i zrozum mnie, ale nie. Bardzo mi przykro powiedziała, jedynie tylko możemy zostać przyjaciółmi i nic więcej. Jadwiga siedziała obok nich z Maricą i Romualdem tylko słuchała i mierzyła wzrokiem, nic złego z jej strony się nie działo, może dlatego, że nie miała odwagi zacząć, bo to było u niego w pracy, a swoją drogą wiedziała dobrze, że Virginia tyle lat młodszego nie będzie chciała. Bo jakby było inaczej to nie wiadomo czy ona by powstrzymała zaś swoje emocje zazdrości z synem. Mężczyzna długo ją jeszcze prosił, przekonywał by przełamała się i nie myślała o tym, i o tym, co pomyślą inni, ważne jest, to co my myślimy, i co my chcemy, tak jej mówił, ale bidak widział, że na nic były, jego prośby więc zrozumiał, ją nie miał wyjścia, choć było mu głupio, ale pogodził się z tym, i rzekł jej tylko to, dobrze zostańmy, przyjaciółmi bardzo tego chcę, chociaż tak będę Cię miał, ale jeśli byś przemyślała i zdanie zmieniła, to wiesz, gdzie mnie szukać, że jestem tu i tu będę na Ciebie zawsze czekał. Virginia jeszcze chwilę posiedziała z nim i z resztą towarzystwa, bo nie chciała tak zaraz odejść, a potem się pożegnali i rozeszli, a przed odejściem Salah podał, jej jeszcze trzy swoje numery telefonów by do niego miała, dojście ze wszystkich stron.

***

 

Gdy wyszli z kebabu Virginia była tak załamana, że nic jej się już nie chciało, byle tylko jak najszybciej znaleźć się w domu. Rozpacz i ból, który czuła był tak wielki, że serce waliło jej z żalu, jak młot a oczy jej się łzami zalewały, że ma na dłoni to, co pragnie, a nie może z tego skorzystać. I znów było po wszystkim, dziewczyny wracały do domu każda w swoim kierunku, a Marice było bardzo żal siostry, że za tyle, co przeszła, nie może, trafić na szczęście, które w końcu mogłoby się jej uśmiechnąć. No ale cóż takie jest życie. Virginia z Salahem dalej do dziś jest z nim w kontakcie, ale tylko takim kolega, koleżanka ona na nic się nie godzi i on już o tym wie i do niczego jej nie namawia, i tak już zostało.

***

 

Cdn.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania