3NStyl - W jesionce na koniec świata - TseCylia
w temacie: Jak przeżyć koniec świata, jeśli wcale ci na tym nie zależy.
Od dwóch godzin rozmawiali o wszystkim i o niczym, bo o czym mogą rozmawiać nieznajomi na SORze? Podczepieni pod swoje kroplówki zabijali czas.
– Jeśli kipnę dzisiaj, to końca świata przynajmniej nie doczekam.
– Nawet jeśli dzisiaj kipniesz, to i tak doczekasz.
– Jak? A co? Dzisiaj przyjdzie era lodowcowa, kometa spadnie, albo atom?
– To niewykluczone, ale bez znaczenia.
– O kuwa! Siostro, psychiatrę! Co ty, chłopie bredzisz?!
– Bo widzisz... koniec świata to każdy ma swój własny, w swojej godzinie śmierci, punktualnie i na pewno, i nieważne kiedy.
– Siostroo! Chyba sąsiad leki za mocne dostał!
– Mocne leki? Jeśli teraz ma być mój koniec świata, to ja poproszę o jesionkę. Z dębiny. Mocna rzecz!
Komentarze (18)
Takie jesionki w cenie O!
Il Cuore
II Cuore powiadasz? Możliwe
Ano, mocna rzecz, każdy ma własny koniec świata. Dobreeeeeeeee :)
Szpilka ja teżmam w planie swój koniec, tylko czy go zobaczę O!
Dzięki bardzo;)
TseCylia
Drobiazg :)
Zabić czas można zawsze, ale nie wróci się już przed niego.
Taki koniec świata, jakie mamy fundusze.
Strzelam w Romę
Pasją powiem, że strzeliłaś se w kolano O!
To ja;)
Notopech po raz kolejny.
No to pech po raz kolejny O!
To może być Notopech
Może być, ale też No to pech
Typuję Jaga -:)
Moje.
TseCyclia
Trafiłaś mnie:) A już myślałam.... :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania